Emilia Wierzbicki skwitowała rzetelność dziennikarza Onetu!
To ma być dziennikarska rzetelność?! Onet dał godzinę na odpowiedź na wysłane pytania. Wierzbicki ujawnia, co zaproponował Harłukowicz

"Cała rozmowa o standardach dziennikarskich w Polsce nie ma już sensu".
„Jeśli to prawda, że Stankiewicz wysłał pytania do sztabu Nawrockiego godzinę przed publikacją, to cała rozmowa o standardach dziennikarskich w Polsce nie ma już sensu” - napisał Piotr Maciążek, dziennikarz ekonomiczny. Na ten wpis zareagowała rzeczniczka Karola Nawrockiego, obywatelskiego kandydata na prezydenta, Emilia Wierzbicki, która przyznała, że jest to prawda. W drugim wpisie wyjaśniła też całą sytuację.
Emilia Wierzbicki we wpisie opublikowanym na platformie X napisała, jak wyglądał „kontakt” dziennikarzy Onetu ze sztabem Karola Nawrockiego.
Pan Harłukowicz maila w imieniu swoim i Pana Stankiewicza wysłał w poniedziałek o godzinie 12. Paszkwil, bo ciężko to nazwać artykułem, ukazał się o godzinie 13
— zaznaczyła rzeczniczka Nawrockiego.
Pan Harłukowicz twierdzi, że próbował skontaktować się wcześniej, bo wysłał w niedzielę po południu maila z propozycją rozmowy z Karolem Nawrockim nt. „młodzieńczych, studenckich lat w Gdańsku”. Rozmowa miałaby się odbyć na drugi dzień, w poniedziałek. Odpowiedź otrzymał
— zastrzegła Emilia Wierzbicki.
P.S. Panie Harłukowicz, następnym razem proponuję 10 min na odpowiedź i przyjazd do Onetu na wywiad w godzinę!
— dodała.
