Emerytury i sprzątanie. Burza po słowach Kotuli
Emerytury i sprzątanie. Burza po słowach Kotuli

Wypowiedź Katarzyny Kotuli dotycząca wieku emerytalnego kobiet i mężczyzn wywołała falę komentarzy w sieci. Pełnomocnik rządu ds. równości, odnosząc się do pomysłu zrównania wieku emerytalnego, wskazała, że pełna równość powinna oznaczać także równy podział obowiązków domowych. Jej słowa spotkały się z ostrą reakcją części komentatorów i polityków, którzy zarzucili jej przedstawienie kontrowersyjnego argumentu w debacie o systemie emerytalnym.
Minister funduszy i polityki regionalnej Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz zaproponowała powiązanie wieku emerytalnego kobiet z liczbą posiadanych dzieci. Według koncepcji szefowej MFiPR, kobiety nieposiadające potomstwa pracowałyby do 65. roku życia, co oznaczałoby zrównanie ich wieku emerytalnego z mężczyznami. Na taki pomysł z pewnością nie zgodzi się Pełnomocnik Rządu do Spraw Równości Katarzyna Kotula, która na antenie Polsat NEWS podała zaskakujący powód.
Jeśli pełna równość, czyli równy wiek emerytalny, to także równy podział obowiązków domowych. Najnowsze statystyki, badania (…) są dalekie od satysfakcjonujących. One dzisiaj pokazują, jak dzisiaj wygląda podział obowiązków w większości polskich rodzin, w większości polskich domów...
- powiedziała.
Drwiny w sieci
Wypowiedź ta wywołała lawinę drwin w sieci.
Drodzy Mężczyźni, pamiętajcie, że w ramach walki o prawa kobiet pani Katarzyna Kotula dała wam formalne przyzwolenie (a nawet wskazanie!) do niesprzątania w domu
- szydził Krzysztof Stanowski, twórca Kanału Zero.
Katarzyna Kotula przekonuje, że nie będzie zrównania wieku emerytalnego kobiet i mężczyzn, bo… mężczyźni mniej sprzątają w domu! Coraz trudniej uwierzyć, że państwem rządzą poważni ludzie
- stwierdził Bartłomiej Pejo, poseł Konfederacji.
Minister “Równości” Kotula: nie zrównamy emerytur, bo kobiety sprzątają w domu. A rzeczywistość wygląda tak, że mężczyźni: • żyją 7,3 roku krócej (74,9 vs 82,3) • popełniają ok 85% wszystkich samobójstw (6x częściej) • giną w 95% wypadków śmiertelnych w pracy • rzadziej chodzą do lekarza i umierają masowo w wieku produkcyjnym • częściej pracują na fizycznie niszczących etatach (budowlanka, górnictwo, transport) • odprowadzają więcej składek, a pobierają emeryturę o wiele krócej. Ale dla Kotuli mop i garnek są ważniejsze
- pisał Bartosz Bocheńczak, kandydat Konfederacji na prezydenta Krakowa.
Są takie momenty, kiedy człowiek zastanawia się, czy to jeszcze debata o systemie emerytalnym, czy już konkurs na najbardziej absurdalne uzasadnienie polityczne. Minister Katarzyna Kotula stwierdziła, że nie będzie zrównania wieku emerytalnego kobiet i mężczyzn, ponieważ... mężczyźni mniej sprzątają w domu. Serio. W kraju, który zmaga się z kryzysem demograficznym, rosnącymi kosztami ZUS, wydłużającą się długością życia i coraz większym obciążeniem systemu emerytalnego, argumentem przeciwko dyskusji o wieku emerytalnym ma być podział obowiązków domowych. Zamiast rozmawiać o matematyce systemu, finansach publicznych, rynku pracy i prognozach demograficznych, dostajemy hasła, które bardziej przypominają wpis z mediów społecznościowych niż uzasadnienie polityki państwa. Jeśli naprawdę taki poziom argumentacji ma wyznaczać kierunek reform emerytalnych, to trudno się dziwić, że poważna debata o przyszłości Polski coraz częściej zamienia się w internetowy mem.
- zaznaczył Wojciech Balcerzak, komentator internetowy.
Kotula mówi, że nie będzie zrównania wieku emerytalnego kobiet i mężczyzn, bo… MĘŻCZYŹNI MNIEJ SPRZĄTAJĄ W DOMU. Ludzie, kto nami rządzi?
- pytał Włodzimierz Skalik, poseł Konfederacji Korony Polskiej.
as/ źr. wPolityce.pl za X
