Ekspert ostrzega przed nową strategią Ukrainy. „Agresja Polaków”Ekspert ostrzega przed nową strategią Ukrainy. „Agresja Polaków”

Publicysta Miłosz Lodowski uważa, że po międzynarodowej debacie wokół rzezi wołyńskiej Ukraina zmienia strategię komunikacyjną. Jego zdaniem celem ma być budowanie narracji o współczesnej agresji Polaków wobec Ukraińców. Ekspert ds. komunikacji apeluje, by Polacy nie dawali się prowokować i dokumentowali wszelkie sporne sytuacje.
„Po Wołyniu chcą wygrać dogrywkę”
Miłosz Lodowski zamieścił w serwisie X wpis, w którym przedstawił swoją ocenę działań informacyjnych prowadzonych przez stronę ukraińską.
Jak napisał, po pierwszym etapie sporu o pamięć historyczną związaną z Wołyniem Kijów ma koncentrować się na zupełnie innym przekazie.
Ukraińcy po pierwszej fazie wojny wizerunkowej - gdy światowo dostali baty potykając się o Wołyń, chcą teraz w dogrywce wygrać - pokazując światu współczesną agresję Polaków na Ukraińców - zachęcam do analizowania kampanijnego rozwinięcia narracyjnego, które jest i nawigowane i orchestrowane przez oficjalne czynniki ukraińskie
- stwierdził.
Lodowski podkreślił, że przedstawiona przez niego ocena nie wynika z osobistych uprzedzeń wobec Ukrainy. Według niego Polacy powinni mieć świadomość prowadzonej walki informacyjnej i odpowiednio reagować na sytuacje, które mogą zostać wykorzystane propagandowo.
„Nie dawać się prowokować”
Zdaniem Lodowskiego należy zachować szczególną ostrożność, ponieważ pojedyncze nagrania czy zdjęcia mogą zostać wykorzystane do budowania międzynarodowej narracji.
Skoro tak się dzieje, Polacy też winni być i ostrożniejsi i lepiej potencjalne przestrzenie ryzyk dokumentować, lepiej je opowiadać, a najlepiej po prostu być grzecznymi i stanowczymi, a nie tylko dającymi się prowokować celem - zdobycia filmiku/zdjęcia, które potem zrobi fame w światowym infonecie, bo dostanie oficjalny, państwowy astroturfing od czynników rządowych z Kijowa...
Ekspert wskazuje, że najlepszą odpowiedzią na ewentualne prowokacje jest spokojne i asertywne zachowanie.
Grzeczność - nikomu nie zaszkodziła, kulturalna stanowczość i asertywność - też. A bycie po prostu człowiekiem - tym bardziej ;)
- napisał na X Lodowski.
W ocenie Lodowskiego właśnie takie postępowanie może ograniczyć możliwość wykorzystywania incydentów w wojnie informacyjnej i utrudnić budowanie niekorzystnego dla Polski przekazu na arenie międzynarodowej.
źr. wPolityce.pl za X/miloszlodowski
