Autorzy z TVN24 i WP przepraszają. W sieci burza! "Nie wyliżesz się"Dziennikarze TVN24 i WP przepraszają. W sieci burza! "Nie wyliżesz się"
Miał być sensacyjny "news" o zatrzymaniu marszałka województwa lubelskiego. Skończyło się na kompromitacji jego autorów i lawinie pytań. TVN24 i Wirtualna Polska poinformowały o rzekomym zatrzymaniu Jarosława Stawiarskiego w związku ze sprawą Zondacrypto, choć marszałek w tym czasie siedział na trybunach Areny Lublin i oglądał mecz Motoru z Legią. Po wpisach dziennikarzy z przeprosinami w sieci rozpętała się burza. "Ta sytuacja pokazuje skalę koordynacji medialno-politycznej tej operacji i prowokacji jednocześnie" - wskazuje red. Jacek Karnowski.
TVN24, a za chwilę Wirtualna Polska poinformowały o rzekomym zatrzymaniu marszałka województwa lubelskiego Jarosława Stawiarskiego w związku ze śledztwem dotyczącym Zondacrypto. Bardzo szybko okazało się, że nie jest to prawdą!
Serdeczne pozdrowienia z meczu Motor - Legia. Szczególnie dla mediów, które obdarzyły mnie darem bilokacji. Do 81 minuty 2:1!
- napisał w mediach społecznościowych sam marszałek, zasiadając na trybunach Areny Lublin.
Autorzy "newsów" zabrali głos
Kompromitacja autorów "newsów"? Mało powiedziane. Dziennikarze nie mieli wyjścia i musieli przeprosić czytelników w swoich wpisach...
“Z pierwszych informacji, do których dotarliśmy, wynikało, że zatrzymany miał być również marszałek województwa lubelskiego i były poseł PiS. Informacja ta nie potwierdziła się.” Osobiście przepraszam najbardziej zainteresowanego oraz widzów i czytelników TVN24 za przekazanie niesprawdzonej informacji
- napisał Robert Zieliński w serwisie X.
Panie Robercie. Prosze sie nie martwić. Wytlumaczy pan to kiedys przed odpowiednią komisją, prawda?
Ale od dzis, zamiast mówić "kiep" mozna mówić "Robert Zielński"
- skomentował dosadnie europoseł PiS Maciej Wąsik.
Przeprosił również Szymon Jadczak.
Podałem za TVN24 informację o zatrzymaniu marszałka województwa lubelskiego Jarosława Stawiarskiego. Informacja się nie potwierdziła. Przepraszam pana Marszałka, redakcję i czytelników
- czytamy we wpisie dziennikarza Wirtualnej Polski.
W komentarzach padło jednak pytanie, czy Jadczak "na pewno podał za TVN"? Dziennikarz sam pisał bowiem w serwisie X: "No to BUM. Marszałek lubelski Jarosław Stawiarski z PiS zatrzymany do sprawy Zondacrypto. Byliśmy z panem Jarosławem w intensywnym kontakcie od kilku tygodni. Niestety, nie był nam w tym czasie wyjaśnić pewnych rzeczy. I chyba już nie zdąży. Tu na szybko news, a już wkrótce pełne szczegóły tego wątku afery Zondacrypto opiszemy z @MichalFuja w @wirtualnapolska i @tvn24".
A w usuniętym już tekście napisano zaś: "Jarosław S., marszałek województwa lubelskiego z ramienia PiS, został zatrzymany przez służby ws. Zondacrypto wynika z ustaleń Wirtualnej Polski i TVN24".
Nie @SzJadczak. Nie wyliżesz się z tego tak prosto. Nie podałeś informacji za TVN24, Równocześnie opublikowałeś obszerny tekst na ten temat na stronie WP. Przygotowany wiele godzin wcześniej. To, że obecnie figuruje on jako 404 nic nie pomaga. Wręcz przeciwnie. Potwierdza, że jesteś częścią tajnej operacji
- skomentował dziennikarz Cezary Gmyz.
Jak podkreślił Jacek Karnowski, redaktor naczelny telewizji wPolsce24 i tygodnika "Sieci", "ta sytuacja pokazuje skalę koordynacji medialno-politycznej tej operacji i prowokacji jednocześnie".
Według mediów marszałek Jarosław Stawiarski miał być zatrzymany, a jest na meczu. Czy władza jednak zatrzyma, żeby ratować „dobre imię” niektórych mediów?
- czytamy w X.
Stawiarski: "To jest bandytyzm polityczny"
Przypomnijmy, że z marszałkiem województwa lubelskiego Jarosławem Stawiarski rozmawiali na gorąco o tej sytuacji redaktorzy Magdalena Ogórek i Stanisław Janecki na antenie telewizji wPolsce24.
Skonfundowany jestem, bo będąc na meczu Motor - Legia, ludzie dzwonią do mnie i mówią, że TVN24 podało, że jestem zatrzymany, a później Wirtualna Polska. W drugiej połowie wyszedłem z tego meczu, bo miałem setki telefonów, że jestem ponoć zatrzymany. Dzisiaj był artykuł o mnie w „Rzeczpospolitej”, w kontekście afery Zondacrypto, gdzie było napisane, że zainwestowałem i straciłem, ale były jakieś sugestie, że coś było nie tak. Pan Kral mnie po prostu okradł. (…) Kafka by tego nie wymyślił
- mówił.
To jest bandytyzm polityczny. Ja jestem ofiarą. To idzie z góry
- dodał.
olnk/ źr. wPolityce.pl za X
