Dworczyk stawia Tomczykowi ultimatum! "Podejmę kroki prawne"
Dworczyk stawia Tomczykowi ultimatum! "W przeciwnym razie podejmę kroki prawne"

Michał Dworczyk zagroził Cezaremu Tomczykowi "krokami prawnymi", jeżeli wiceszef MON nie wycofa swoich słów do dziś, do godziny 16. Członek rządu koalicji 13 grudnia Donalda Tuska stwierdził na antenie RMF FM, że europoseł PiS wysyłał z niezabezpieczonej skrzynki maile "załączając tam informacje niejawne. Jest to absolutnie karygodne".
Michał Dworczyk jest ścigany przez rząd koalicji 13 grudnia za rzekomą aferę mailową. Rzecznik warszawskiej prokuratury prok. Piotr Antoni Skiba podał w marcu br., że prokuratura zarzuca Dworczykowi niedopełnienia obowiązków między marcem 2017 r. a czerwcem 2021 r. gdy będąc najpierw wiceministrem obrony a potem szefem kancelarii premiera „posługiwał się niecertyfikowaną i niezabezpieczoną prywatną skrzynką mailową do prowadzenia korespondencji w zakresie realizacji zadań służbowych wynikających z pełnionych funkcji, mających znaczenie dla bezpieczeństwa publicznego i prawidłowego funkcjonowania organów państwa”.
Odnosząc się do informacji o skierowaniu przeciwko niemu aktowi oskarżenia, Dworczyk pisał na platformie X, że chętnie się do niego odniesie „jak tylko będzie miał szansę się z nim zapoznać”. Oświadczył ponadto, że w prokuraturze „ograniczono mu możliwość rzetelnego zapoznania się z aktami sprawy”, a „wszystkie wnioski dowodowe, które chciał złożyć, zostały odrzucone”.
Po pięciu latach od ataku hakerskiego na skrzynki mailowe co najmniej kilkudziesięciu polityków oraz urzędników państwowych, prokuratura nie ma pojęcia kto dokonał przestępstwa. Jednak dziś prokuratura nie tropi hakerów, a stawia zarzuty mi, jednemu z poszkodowanych
— komentował Dworczyk.
"Podejmę kroki prawne"
Cezary Tomczyk postanowił uderzyć w Dworczyka.
Prawda jest taka, że ktoś te maile wysyłał i robił to Michał Dworczyk ze swojej niezabezpieczonej skrzynki, załączając tam informacje niejawne. Jest to absolutnie karygodne
- powiedział wiceszef MON na antenie RMF FM.
Europoseł PiS odniósł się do słów Tomczyka za pośrednictwem portalu X.
Nigdy nie wysyłałem ani nie załączałem niejawnych informacji z wykorzystaniem prywatnego maila. Prokuratura również nie postawiła mi żadnych zarzutów w tej materii. Zatem Panu ministrowi daję czas do godziny 16:00 na wycofanie się z tych słów i przeproszenie mnie. W przeciwnym razie podejmę kroki prawne
- poinformował.
Szkoda, że politycznym pałkarstwem zajmuje się wiceminister MON
- dodał.
xyz/RMF FM/X