Dwie martwe ryby i posłanka. Tak się relaksuje władza
Dwie martwe ryby i posłanka. Tak się relaksuje władza

Politycy obozu Donalda Tuska coraz bardziej odklejeni od rzeczywistości. – Niech oni mają IQ przynajmniej z 75 – skomentował najnowszy popis posłanki Centrum Izabeli Bodnar prezes Fundacji Republikańskiej Marek Wróbel. O co chodzi?
Izabela Bodnar to niezbyt znana posłanka, która weszła do Sejmu z list Trzeciej Drogi a dziś reprezentuje ugrupowanie Centrum Pauliny Hennig-Kloski. Głośno było o niej dotąd głównie z powodu problemów jej męża, który został zatrzymany przez policję i dostał zarzuty w śledztwie dotyczącym inwigilacji dolnośląskich samorządowców.
Dziś wielu Polaków dowiedziało się o istnieniu posłanki Centrum w zupełnie innym kontekście. Parlamentarzystka opublikowała zdjęcie z urlopu. Widać na nim posłankę Bodnar i dwa wielkie, przed chwilą złowione tuńczyki.
Życzę dzisiaj Hiszpanom takich sukcesów, jak na połowie tuńczyka podczas naszych hiszpańskich wakacji!
- napisała Bodnar.
Posypały się komentarze. Głównie prześmiewcze albo krytyczne, wskazujące na całkowite odklejenie władzy od zwykłych ludzi. To nie jest bowiem raczej styl i luksusy, do których podczas wakacji mają dostęp przeciętni Polacy. No i, powiedzmy to sobie szczerze, samo zdjęcie, na którym widać posłankę leżącą na pokładzie obok dwóch martwych ryb nie jest najbardziej trafione.
Niech już ci politycy będą cyniczni, a nawet niegodziwi. Ale, na Teutatesa, niech mają IQ przynajmniej z 75!
- skomentował trafnie prezes Fundacji Republikańskiej Marek Wróbel.
Zobaczcie Państwo sami...
źr. wPolityce.pl za X/MarekEWrobel
