Dlaczego Duda milczy? Zaskakujące słowa b. współpracownikaDlaczego Andrzej Duda milczy? Zaskakujące słowa b. współpracownika

Były prezydent Andrzej Duda po zakończeniu swojej prezydentury przez moment był bardzo aktywny medialnie, w dużym stopniu w związku z promocją swojej książki: "To ja. Andrzej Duda". Później jednak zupełnie zniknął z życia politycznego. Dlaczego? Na to pytanie w dość zaskakujący sposób w rozmowie z Wirtualną Polską odpowiedział Wojciech Kolarski, były współpracownik prezydenta Dudy, obecnie sekretarz stanu także w obecnej Kancelarii Prezydenta.
Dlaczego dzisiaj nie ma głosu Andrzeja Dudy? - takie pytanie wprost zadał prowadzący rozmowę z Wojciechem Kolarskim dziennikarz Wirtualnej Polski Michał Wróblewski.
Przede wszystkim jest bardzo mocny głos prezydenta Karola Nawrockiego, (…) dla prezydenta Dudy zwycięstwo Karola Nawrockiego jest jednym z największych sukcesów tej dekady, że na urzędzie prezydenckim jego następcą jest przedstawiciel szeroko rozumianego obozu prawicy, którego też osobiście, jednoznacznie i zdecydowanie prezydent Andrzej Duda poparł
- mówił Wojciech Kolarski.
Historią jest prezydentura Andrzeja Dudy. Uważam, że nawet Andrzej Duda za często był obecny w jakieś w przestrzeni publicznej w ostatnim roku. Były prezydent potrzebuje trochę czasu, żeby Polacy, opinia publiczna spojrzała na tę prezydenturę, która odeszła w przeszłość
- tłumaczył, sugerując wręcz, że aktywność medialna Andrzeja Dudy jako byłego prezydenta na samym początku była wręcz zbyt duża, stąd teraz nie ma jej w ogóle.
Polacy zobaczą za jakiś czas realny kształt tej prezydentury, jak dobra to była prezydentura, ile przyniosła sukcesów w Polsce
- ocenił prezydencki minister.
Powrót Andrzeja Dudy?
Kolarski zasugerował, że Andrzej Duda za jakiś czas wróci do polskiego życia politycznego, ale najpewniej na takiej zasadzie, jak inni byli prezydenci, czyli w roli komentatora.
Prezydent ma świadomość, że jest byłym prezydentem, a byli prezydenci najczęściej już są komentatorami, są obok, są jakby byłymi politykami, co nie znaczy, że nie biorą udziału jakby w debacie publicznej, nie zabierają głosów w sprawach politycznych. Więc ja myślę, że ten moment, w którym Andrzej Duda będzie tą postacią debaty politycznej, nadejdzie
- mówił.
tkwl/Źr. wPolityce.pl za Wirtualną Polską
