Czy sędziowie rejestru sądowego zaakceptują ekspropriacje?
Czy sędziowie rejestru sądowego zaakceptują oparte na bezprawiu i przemocy ekspropriacje? Czy w Polsce będzie tak jak w Rosji?

Specjalna operacja pacyfikacyjna wobec mediów publicznych pokazała, że dla tej władzy konstytucja i prawo nie znaczą nic.
Ma rację red. Wojciech Biedroń: sędziowie z Sądu Rejonowego dla m. st. Warszawy, z XIII Wydziału Gospodarczego KRS podejmą decyzję o skutkach znacznie wykraczających poza wojnę o TVP, i nawet poza obecny spór polityczny. Podejmą decyzję, która w istocie zmieni charakter naszego ustroju.
Jeśli do KRS-u wpisani zostaną uzurpatorzy, którzy ominęli porządek konstytucyjny i ustawowy, określający ład prawny w mediach publicznych, i którzy nawet te swoje lipne papiery oparli na fałszu (słynne „107 minut Sienkiewicza”), to Polska stanie się krajem, w którym możliwe są ekspropriacje, czyli przymusowe pozbawienia własności.
Z tym przecież mamy do czynienia, i to na dwóch poziomach. Po pierwsze, media publiczne przejmuje nieformalna grupa spiskowa - „grupa Wejście”. Po drugie, cenne dobro, czyli rynek reklamowy, przejmują za darmo media wspierające obecną władze. Legalne władze, wpisane do KRS, działające w oparciu o ustawy, zostały ze swoich gabinetów przegonione, a emisję programu po prostu wyłączono.
Spec-junta, która przeprowadziła tę akcję, będzie próbowała sprowadzić całą rzecz do incydentu. Ale tego już się nie da zrobić: tak jak stan wojenny obnażył naturę władzy Jaruzelskiego, tak samo specjalna operacja pacyfikacyjna wobec mediów publicznych pokazała, że dla tej władzy konstytucja i prawo nie znaczą nic.
Przypomnijmy: ekspropriacje są cechą charakterystyczną systemu putinowskiego. Tam prawo i własność są zawsze warunkowe. Władza uznaje je tylko wówczas, gdy nie widzi w tym zagrożenia. W Polsce - jeśli neo-prezesi zostaną wpisani do rejestrów - w istocie będzie tak samo.
