Czy liderzy opozycji sobie ufają? Kosiniak-Kamysz odpowiada
Kosiniak-Kamysz nie ukrywa: Zaufanie na opozycji na pewno nie jest na poziomie, który byłby satysfakcjonujący. To się buduje

"Apel, żeby wygrać z PiS-em i przywrócić normalność słyszę od wielu lat, ale tylko od nas jako polityków wyborcy oczekują propozycji skutecznej" - mówił Kosiniak-Kamysz.
Liderzy opozycji podpisali wczoraj deklarację ruchu samorządowego „TAK! Dla Polski”. Lider PSL Władysław Kosiniak-Kamysz na antenie TOK FM nie ukrywał jednak, że zaufanie między liderami opozycji nie jest jeszcze na odpowiednim poziomie. Wciąż sprzeciwia się też koncepcji startu z jednej listy.
Jakbyśmy się wszyscy wrzucili do jednego worka, to stajemy się prostym celem dla PiS-u, żeby jedynym działem, jakie zostanie wytoczony, to były sprawy światopoglądowe. (…) Apel, żeby wygrać z PiS-em i przywrócić normalność słyszę od wielu lat, ale tylko od nas jako polityków wyborcy oczekują propozycji skutecznej. Mamy to przetestowane i naukowo zbadaliśmy, że dwie listy powodują, że nie jesteśmy łatwym celem dla rządzących
— powiedział.
Musi być więcej pozytywnej energii, dobrych spotkań, zaufania. To się buduje, to nigdy nie przychodzi od razu
— mówił, odnosząc się do relacji z innymi liderami opozycji.
Zaufanie jeszcze na pewno nie jest na poziomie, które jest satysfakcjonujące
— zaznaczył.
tkwl/tokfm.pl
