Czarzasty odpala aborcję! Dlaczego teraz? „Ciekawa koincydencja”Czarzasty odpala aborcję! Dlaczego nagle teraz? „Ciekawa koincydencja”

Włodzimierz Czarzasty i koalicja 13 grudnia znów wyciągają z politycznego kapelusza temat aborcji. Komisja, która przez długi czas pozostawała w uśpieniu, nagle ma ruszyć pełną parą - dokładnie wtedy, gdy na sali plenarnej rozpocznie się debata nad finansami państwa i gigantycznym deficytem. Przypadek?
Czarzasty przekazał na platformie X, że Prezydium Sejmu, na wniosek posłanki Doroty Łobody, zwołało na czwartek, na godz. 9:00, komisję do spraw prawa aborcyjnego.
O prawa kobiet trzeba konsekwentnie walczyć i nie odpuszczać
- napisał marszałek. To ciekawe, ale do tej "konsekwencji" jeszcze wrócimy.
Zgodnie z zamieszczonym w poście skanem decyzji Prezydium Sejmu, posłowie zajmą się dwoma projektami.
Pierwszy to złożony w lipcu 2024 r. wspólny projekt posłów Lewicy i Koalicji Obywatelskiej, który dotyczy częściowej dekryminalizacji aborcji za zgodą kobiety z naruszeniem przepisów ustawy o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży oraz dekryminalizacji pomocy w samodzielnej aborcji.
Drugi to skierowany do sejmowych prac w lutym 2024 r. przez Trzecią Drogę projekt ustawy mający na celu odwrócenia skutków orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego z 2020 r. Zakłada przywrócenie możliwości przerwania ciąży w przypadku ciężkiej wady dziecka, co TK uznał sześć lat temu za niekonstytucyjną przesłankę.
W komisji nadzwyczajnej jest też — od listopada 2023 r. - poselski projekt ustawy KO i Lewicy dopuszczający aborcję z woli kobiety do 12. tygodnia ciąży. Ostatnie prace nad nim miały miejsce wiosną 2024 r.
"Ciekawa jest tu koincydencja czasowa"
A co z tą konsekwencją, o której pisze Czarzasty? Liberalizacja prawa aborcyjnego było jedną z deklaracji wyborczych KO i Lewicy w kampanii przed wyborami parlamentarnymi jesienią 2023 r. Zmiany nie uchwalono, mimo kilku procedowanych w pierwszych miesiącach po przejęciu władzy poselskich projektów.
Pytanie, dlaczego nagle teraz postanowiono to przyspieszyć?
Są na świecie rzeczy pewne - śmierć, podatki i to, że Sejm będzie zajmował się tematem aborcji. I tak się właśnie wydarzyło. (...) Co ciekawe, sama ta komisja powstała w 2024 roku i szybko się powołała i bardzo szybko została zawieszona w 2024 roku, mimo że ma cztery projekty aż do rozpatrzenia, to jednak pani Dorota Łoboda, czyli przewodnicząca tej komisji, jakoś niespecjalnie paliła się do jej zwoływania ze względu na to, że PSL niespecjalnie chciał prawo aborcyjne zmieniać. Ale Lewica dopięła swego. Anna Maria Żukowska też triumfalnie informuje, będzie komisja, bo tak zdecydowało prezydium Sejmu
- opowiada w swoim komentarzu w serwisie X dziennikarka telewizji wPolsce24 Małgorzata Gałka.
Ciekawa jest tu koincydencja czasowa, bo mamy czwartek godzinę 9:00, to wtedy ta komisja ma się zebrać i oczywiście wszystkie media będą tam pytać o prawo aborcyjne, jak zawsze, bo ten temat zawsze grzeje i zawsze jest gorący, ale w tym samym czasie na sali plenarnej po cichutku rozpoczyna się tzw. debata średnia budżetowa i będzie bardzo, bardzo długa dyskusja na temat tego, jak ma wyglądać budżet na przyszły rok, a tam prawie 300 miliardów deficytu
- zauważyła.
Ale kto by się przejmował finansami publicznymi, zapaścią gospodarczą, brakiem pieniędzy w kasie państwa, skoro mamy tak gorący temat jak aborcja w Sejmie?
- stwierdziła celnie red. Małgorzata Gałka.
olnk/źr. wPolityce.pl za PAP, X
