Córka członka PSL w KGHM. Nepotyzm rządzącym nie przeszkadzaCórka działacza PSL wiceprezesem KGHM. Zgorzelski i Henning-Kloska nie widzą w tym nepotyzmu. Ironiczny wpis Sasina: "Wzięli się do roboty"

Odpolitycznienie spółek skarbu państwa idzie pełną parą!
Anna Sobieraj-Kozakiewicz, córka działacz PSL, została wiceprezesem KGHM-u. Sprawę skomentowali Piotr Zgorzelski z PSL i Paulina Henning-Kloska z Polski 2050, którzy najwidoczniej nie widzą problemu w tym jaskrawym przykładzie nepotyzmu. Celna riposta wypłynęła od posła PiS Jacka Sasina, który w ironicznym wpisie na X napisał: „Tusk jak obiecał, tak zrobił. Wzięli się do roboty i realizują „100 konkretów” – odpolitycznienie spółek w praktyce”.
Córka działacza PSL
Dziennikarz śledczy Marcin Dobski we wpisie zamieszczonym w mediach społecznościowych ujawnił, że Anna Sobieraj-Kozakiewicz, córka Dariusza Sobieraja, czyli ważnego działacza PSL z Krosna, doradcy Władysława Kosiniaka-Kamysza, została powołana na wiceprezesa KGHM ds. aktywów zagranicznych.
Bronią swoich
Piotr Zgorzelski z PSL-u podczas rozmowy w Polsat News zapytany o tę sprawę odpowiedział:
Nie dostała intratnego stanowiska. Tak jak pan powiedział: Dostała intratne stanowisko. To tak jakby ktoś pojechał i po cichu załatwił i ją obsadził. Stanęła do konkursu i ten konkurs wygrała. Dzieciom pana Sobieraja nie wolno startować do konkursów? Wystartowała i została wiceprezesem
— stwierdził.
Prowadzący dziennikarz powiedział, że do opinii publicznej doszła informacja od jednego z członków związku zawodowych, który zasiada w radzie nadzorczej KGHM. Informator przekazał, że konkursy są były i są fikcją. Za poprzedniej władzy i obecnej.
Czyli tak było za PiS-u i tak jest teraz. Czyli jak ma być? Czy chce pan powiedzieć, że ta panie jest niekompetentna? Moim zdaniem jest kompetentna, inaczej by nie została wiceprezesem
— zakończył.
Z kolei minister klimatu Paulina Henning-Kloska, w rozmowie z Radiem ZET stwierdziła, że dzieci polityków też mają możliwość podjęcia pracy.
Dzieci polityków, rodzina polityków też ma prawo gdzieś pracować, natomiast absolutnie, podstawą do podjęcia decyzji nie powinno być żadne pochodzenie, tylko kompetencje i doświadczenie
- powiedziała.
Kontra Sasina
Dostała kontrę do Jacka Sasina.
Dla pani Hennig-Kloski to normalne: córka działacza PSL najpierw na chwilę trafia do spółki od ośrodków wypoczynkowych pod MON — zarządzanego przez szefa PSL, którego doradcą jest… jej ojciec. Potem dostaje najtrudniejszy zagraniczny odcinek w KGHM. Tusk jak obiecał, tak zrobił. Wzięli się do roboty i realizują „100 konkretów” – odpolitycznienie spółek w praktyce
— czytamy we wpisie na portalu X.
