Co za absurd! Lewandowski: Orlen to narzędzie Kaczyńskiego
Co za absurd! Lewandowski: Orlen to polityczne narzędzie Kaczyńskiego. Putin ma Gazprom, a my mamy quasi-Gazprom

"Niewątpliwie prezes Obajtek ma środki na rozreklamowanie tego przedsięwzięcia, które niesłusznie nazywane jest fuzją, bo to jest zniszczenie firmy" - mówił Janusz Lewandowski.
Europoseł PO Janusz Lewandowski na antenie TOK FM wypowiadał się na temat fuzji PKN Orlen i Lotosu. Były minister przekształceń własnościowych, sprawujący swój urząd w czasie wyprzedaży wielu firm państwowych w latach 90-tych, zdecydował się na ostra krytykę wspomnianej fuzji.
Niewątpliwie prezes Obajtek ma środki na rozreklamowanie tego przedsięwzięcia, które niesłusznie nazywane jest fuzją, bo to jest zniszczenie firmy, która miała się dobrze na Pomorzu, zwłaszcza przed tzw. dobrą zmianą
— stwierdził Janusz Lewandowski. Po czym uderzał w PKN Orlen.
„Putin ma Gazprom, a my mamy quasi-Gazprom”
Orlen w tej chwili to jest firma, która (…) jest takim narzędziem politycznym Kaczyńskiego. Putin ma Gazprom, a my mamy quasi-Gazprom na miarę naszych potrzeb i możliwości
— powiedział.
Widać jakąś taką żądzę odwetu na niepokornym Pomorzu
— mówił.
Jak widać, Janusz Lewandowski miotał absurdalnymi zarzutami, by sprzeciwić się planowanej od dawna fuzji PKN Orlen i Lotosu. Całą sprawę sprowadził głównie do kwestii politycznych.
CZYTAJ TAKŻE:
— Komu nie podoba się ta fuzja? „Kluczowy etap budowy silnego koncernu multienergetycznego”
tkwl/tokfm.pl
