Ciekawy wątek o Klichu. Sikorski był gotów go "poświęcić"?Ciekawy wątek o Klichu. Sikorski był gotów go "poświęcić"?
Wicepremier, szef MSZ Radosław Sikorski powiedział, że według niego szef placówki w Waszyngtonie Bogdan Klich „służy jako ambasador i dosłuży do końca kadencji". W odpowiedzi prezydencki minister Marcin Przydacz stwierdził, że wcześniej Sikorski „był gotów poświęcić Klicha na rzecz karier innych".
Podczas wtorkowej konferencji prasowej w Nowym Jorku Sikorski był pytany o wypowiedź szefa Biura Polityki Międzynarodowej Marcina Przydacza w wywiadzie dla Interii, w której przyznał, że strony rządowa i prezydencka - jak ujął dziennikarz - „zgodziły się, by wymienić ambasadora w Stanach Zjednoczonych". Chodzi o obecnego charge d'affairs ambasady RP w Waszyngtonie Bogdana Klicha - prezydent sprzeciwia się w nominowaniu go na ambasadora.
Sikorski odparł, że jest „pierwszy do zgody".
Rzeczywiście były zakulisowe rozmowy, ale jak ktoś je wywala do domeny publicznej to znaczy, że zrywa porozumienie
- podkreślił. Szef MSZ dodał, że prezydent „może w każdej chwili podpisać 46 prawidłowo złożonych wniosków" ws. ambasadorów.
Do tego nie jest potrzebne żadne porozumienie
- zaznaczył.
Pytany, czy „dni Bogdana Kicha są policzone", Sikorski odparł, że Klich „służy jako ambasador".
Wydaje mi się, że dosłuży do końca kadencji
- dodał.
"Był gotów poświęcić pana Klicha"
W odpowiedzi na te słowa, Przydacz napisał we wpisie na X, że Klich „nie jest ambasadorem nadzwyczajnym i pełnomocnym, tylko zwykłym kierownikiem placówki".
W ramach porozumienia (zablokowanego przez premiera) pan minister Sikorski był gotów poświęcić pana Klicha na rzecz karier innych swoich kolegów na innych placówkach
- czytamy we wpisie.
We wtorkowym wywiadzie dla Interii Przydacz - pytany o spór ws. ambasadorów - przyznał, że wiosną b.r. strona prezydencka zawarła porozumienie z MSZ w tej sprawie, na które zgodzili się zarówno szef MSZ oraz prezydent. Porozumienie - według Przydacza, jak czytamy w wywiadzie - dotyczyło m.in. sprawy nominacji ambasadorów. Wśród placówek, o których była mowa w tym porozumieniu, Przydacz wymienił m.in. USA.
Na pytanie, czy „Sikorski odpuścił w sprawie Bogdana Klicha", Przydacz odparł w wywiadzie: „w ramach porozumienia miało dojść do profesjonalizacji w ambasadzie w Waszyngtonie; miał się pojawić ambasador, który nie byłby politykiem Koalicji Obywatelskiej, tak jak Bogdan Klich; ani politykiem żadnej innej opcji". Według prezydenckiego ministra, do porozumienia nie doszło, ponieważ zdanie zmienił premier Donald Tusk.
Spór o ambasadorów
Na początku września prezydent Karol Nawrocki powiedział, że „było bardzo blisko" porozumienia z resortem spraw zagranicznych ws. nominacji ambasadorskich. Dodał, że porozumienie zostało wypracowane, ale „jakiś ze zwierzchników" szefa MSZ zadecydował, że porozumienia z prezydentem nie mogą być realizowane.
Od 2024 r. trwa dotyczący nominacji ambasadorskich spór na linii MSZ-prezydent. W marcu 2024 r. minister Sikorski zdecydował, że ponad 50 ambasadorów zakończy misję, a kilkanaście kandydatur - zgłoszonych do akceptacji przez poprzednie kierownictwo resortu - zostanie wycofanych. Ówczesny prezydent Andrzej Duda podkreślał, że „nie da się żadnego ambasadora polskiego powołać ani odwołać bez podpisu prezydenta".
W miejsce ambasadorów, którzy opuścili placówki, ale nie zostali wówczas formalnie odwołani przez prezydenta, trafili wskazani przez MSZ dyplomaci niemający statusu ambasadorów; są w randze chargé d'affaires. Po objęciu prezydentury przez Karola Nawrockiego spór dotyczący nominacji ambasadorskich wciąż trwa. Prezydent sprzeciwia się w szczególności nominowaniu na ambasadorów obecnego szefa placówki w Waszyngtonie Bogdana Klicha oraz Ryszarda Schnepfa, chargé d'affaires we Włoszech.
Zgodnie z art. 39 ustawy o służbie zagranicznej ambasadorzy są powoływani i odwoływani przez prezydenta na wniosek ministra spraw zagranicznych, zaakceptowany przez szefa rządu.
xyz/źr. wPolityce za PAP, X
