Burza po zdarzeniu na Lubelszczyźnie. "Narażając życie Polaków"Burza po zdarzeniu na Lubelszczyźnie. "Narażając życie Polaków"
W nocy doszło do wtargnięcia w polską przestrzeń powietrzną. Na Lubelszczyźnie odkryto następnie krater, przy którym znajdują się obecnie służby. Zostały uruchomione syreny, ale z relacji mieszkańców wynika, że nie wiedzieli o jakim zagrożeniu mowa. Sytuacja wywołała oburzenie, a politycy opozycji żądają wyjaśnień od rządu koalicji 13 grudnia!
O godz. 3.40 w polskiej przestrzeni powietrznej wykryto niezidentyfikowany obiekt poruszający się w kierunku zachodnim. W celu jego rozpoznania i przechwycenia w rejon skierowano dyżurny myśliwiec F-16
- podało na platformie X Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych.
Nocny incydent. Co takiego Tusk i szef MON mają do powiedzenia?
Jak poinformowano, o godz. 3.46 „przed dokonaniem jednoznacznej identyfikacji, obiekt zanikł ze wskazań systemów radiolokacyjnych” i „w celu weryfikacji i ostatecznego potwierdzenia wskazań technicznych systemów radarowych w rejon ostatniego wskazania obiektu skierowano śmigłowiec Mi-24”.
Dowództwo poinformowało, że „załoga śmigłowca zlokalizowała prawdopodobne miejsce upadku obiektu w terenie niezabudowanym w pobliżu miejscowości Tarnawa-Kolonia w województwie lubelskim”.
Tajemniczy obiekt i pościg F-16. Co wydarzyło się na Lubelszczyźnie? Komunikat
"Informacji z RCB nie było"
Polsat News opublikował również wiadomości, które nadesłali mieszkańcy z tamtych okolic.
Gdy w nocy zawyły syreny w Lublinie zabrało informacji. Była to noc, nie ma możliwości zadzwonienia gdziekolwiek. Informacji z RCB nie było. Dopiero informacja o 04:03 na profilu KiKŚ na Instagramie i platformie X dała do zrozumienia, że coś się dzieje i nie jest to błąd, nie są to ćwiczenia. I zdecydowanie tej syreny nie da się pomylić z budzikiem. Coś przerażającego
- napisała pani Wiktoria.
Wicepremier, minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski był gościem Polsat News, gdzie został zapytany, czy mieszkańcy zostali poinformowani, co robić?
Wyje syrena, bo mamy alert. Wyje syrena, bo mamy do czynienia z sytuacją kryzysową, w której nie da się zidentyfikować w czasie rzeczywistym
- powiedział.
Huk, krater i szczątki. Trwa akcja służb na Lubelszczyźnie
Komunikat wyszedł również od szefa MSWiA.
W nocy naruszona została Polska przestrzeń powietrzna, Natychmiast wdrożono procedurę SPO13 i uruchomiono syreny alarmowe jako najszybszy sposób informowaniu o zagrożeniu. Trwało ono około 13 minut. Służby MSWiA od wczesnych godzin pracują na miejscu
- czytamy we wpisie Marcina Kierwińskiego na portalu X.
Narażone życie Polaków
Sytuacja jest szeroko komentowana w Internecie.
Panie Władysławie Kosiniaku-Kamyszu, mieszkańcy Lubelszczyzny zasługują na jasne wyjaśnienia. Nad ranem na znacznym obszarze województwa uruchomiono syreny alarmowe, które obudziły tysiące mieszkańców. Sam fakt uruchomienia alarmu nie jest problemem - jeśli istnieje realne zagrożenie, odpowiednie służby mają obowiązek ostrzegać obywateli. Problemem jest całkowity brak rzetelnej i natychmiastowej informacji. Czy alarm był związany z rzeczywistym zagrożeniem? Czy doszło do fałszywego alarmu? Jakie były jego przyczyny? W sytuacjach dotyczących bezpieczeństwa państwo ma obowiązek działać nie tylko sprawnie, ale również transparentnie. Mieszkańcy, którzy zostali obudzeni syrenami alarmowymi, mają prawo oczekiwać szybkiego, jednoznacznego komunikatu wyjaśniającego całą sytuację
- napisał kandydat na premiera PiS Przemysław Czarnek.
Od wczesnego rana mieszkańcy Lubelszczyzny żyją w niepewności. Usłyszeli syreny alarmowe i do tej pory nie otrzymali jasnej, oficjalnej informacji, co było przyczyną alarmu. Rząd ma obowiązek natychmiast wyjaśnić:
➡️ Co dokładnie wydarzyło się nad ranem?
➡️ Czy doszło do naruszenia bezpieczeństwa Polski?
➡️ Czy była to rosyjska rakieta?
Jeśli tak, to czemu nie uruchomiono systemów obrony przeciwlotniczej? Polacy mają prawo do rzetelnej informacji. W sprawach bezpieczeństwa państwa nie może być miejsca na chaos, domysły i wielogodzinne milczenie władz. Oczekujemy natychmiastowego komunikatu rządu
- skomentował były szef MON Mariusz Błaszczak.
Jak to mówił Donald Tusk, robimy nie gadamy? Otóż jest zupełnie odwrotnie! Zamiast skorzystać z konstruktywnych rozwiązań opozycji to rząd woli nic nie robić, narażając życie Polek i Polaków
- stwierdził były szef Kancelarii Premiera Michał Dworczyk.
Alerty w aplikacji Marcina Kierwińskiego z ostatnich godzin. O tym, co wydarzyło się w lubelskim nie dali znać. mAlert w mObywatelu pilnie potrzebny!
- skomentował był minister cyfryzacji Janusz Cieszyński.
W Lublinie w nocy zawyły syreny! Co było przyczyną?
xyz/źr. wPolityce.pl za X/PAP/Polsat News
