Burza po Eurowizji. Czarnek mocno o postawie Ukraińców
Burza po Eurowizji. Czarnek mocno o głosowaniu Ukrainy. Powiedział też o polskiej nocie dla Izraela

"Ja bym się na miejscu Ukrainy zastanowił, czy nie docenić jednak Polski za to, że pomogła im utrzymać niepodległość, że pomogła jako pierwsza w walce o niepodległość i że dzięki Polsce i Polakom Ukraina jeszcze walczy" - powiedział Przemysław Czarnek, kandydat PiS na premiera, były minister edukacji i nauki, komentując sprawę nieprzyznania żadnego punktu Polsce przez ukraińskie jury na Eurowizji.*
„Ja bym się na miejscu Ukrainy zastanowił, czy nie docenić jednak Polski za to, że pomogła im utrzymać niepodległość, że pomogła jako pierwsza w walce o niepodległość i że dzięki Polsce i Polakom Ukraina jeszcze walczy” - powiedział Przemysław Czarnek, kandydat PiS na premiera, były minister edukacji i nauki, komentując sprawę nieprzyznania żadnego punktu Polsce przez ukraińskie jury na Eurowizji.
Przemysław Czarnek podczas konferencji prasowej został zapytany przez dziennikarkę Telewizji wPolsce24 o kontrowersje związane z tegorocznym konkursem Eurowizji.
Polaków szczególnie oburzyło to, że polskie jury przyznało maksymalną notę Izraelowi, a nasza reprezentantka Alicja Szemplińska nie otrzymała ani jednego punktu od ukraińskiego jury. Warto zauważyć, że piosenkarka została doceniona przez ekspertów z innych krajów.
Powiem państwu szczerze, że odkąd ten mężczyzna z brodą udający kobietę z Austrii wygrał Eurowizję, nie oglądam tego rodzaju spektakli, bo są żenujące
— podkreślił, przypominając sprawę zwycięstwa „Conchity Wurst”, czyli austriackiego „drag queen”.
Polityczne głosy
Polityk zwrócił jednak uwagę, że w konkursie tym jury kieruje się nie tylko oceną utworów, ale także kwestiami politycznymi.
Ja bym się na miejscu Ukrainy zastanowił, czy nie docenić jednak Polski za to, że pomogła im utrzymać niepodległość, że pomogła jako pierwsza w walce o niepodległość i że dzięki Polsce i Polakom Ukraina jeszcze walczy
— powiedział.
A co do polskiego jury i 12 punktów do Izraela… Też by się zastanowił
— wskazał.
Adrian Siwek/X
