Happening ekipy Brauna w Krakowie. "Dziecinada" Happening ekipy Brauna w Krakowie. "Dziecinada"
Grzegorz Braun udostępnił nagranie, na którym jego współpracownicy niszczą znak Strefy Czystego Transportu. W sieci szybko pojawiły się komentarze krytykujące zarówno samą akcję, jak i nieudolny sposób jej przeprowadzenia.
Grzegorz Braun udostępnił w mediach społecznościowych nagranie, jak wspólnie ze swoimi współpracownikami niszczy znak oznaczający Strefę Czystego Transportu. Warto zauważyć, że zniszczenia nie dokonał jednak osobiście Braun, a kandydat jego formacji na prezydenta Krakowa Michał Klimek.
Reakcje w sieci
W komentarzach dominują wpisy osób, które krytycznie oceniły zarówno fakt niszczenia mienia publicznego, jak i... umiejętności manualne polityków Konfederacji Korony Polskiej. Zwłaszcza, że znak był montowany na... opaski zaciskowe. A wystarczyło przeciąć trytytki. Dodatkowo warto zwrócić uwagę, jak p. Braun unika kontaktu ze znakiem na filmie, aby czasem go nie dotknąć, zanim nie został ucięty. Nie chce mu się już po sądach i komisariatach ganiać, więc wysyła tam p. Klimka i Ozdyka (oni immunitetów nie mają)
- napisał Rafał Kubowicz, polityk Nowej Nadziei.
Gdzie jest policja? Dlaczego ten prokremlowski bandyta bezkarnie łamie prawo?
- pytał Piotr Szumlewicz, przewodniczący Związku Zawodowego Związkowa Alternatywa.
Panie Grzegorzu, już abstrahując od całej akcji, szlifierki nie bierzemy nigdy do ręki w krawacie! Już niejedno poważne okaleczenie ciała zdarzyło się z powodu kombinacji szlifierka+luźny element odzieży...
Panowie z całym szacunkiem do przedsięwzięcia, ale jak już robicie, to weźcie takiej popeliny nie róbcie. Wystarczyło odkręcić ten znak, tak samo do karmienia z siekierą
Dziecinada. No ale najważniejsze, że mienie zostało uszkodzone, jakaś rozprawa w sądzie może będzie i znów będzie można udawać męczennika.
Tak właśnie wyglądają politycy, prosta szlifierka, a prawie ich pokonała. Gdyby nie polityka, to ci ludzie umarliby z głodu. Moim zdaniem, żeby zostać politykiem, powinno się chociaż trochę zaznać życia i pracy, a nie po studiach od razu na stołek
as/źr. wPolityce.pl za X
