Borowski ostro odpowiada Giertychowi! "Pan jest zaprzańcem"Borowski ostro odpowiada Giertychowi! "Pan jest zaprzańcem"
"Nie spodziewam się od pana słowa prawdy. Pan jest zaprzańcem. Wyrzekł się pan wszystkich ideałów, które kiedyś pan głosił. Jak był pan ministrem i krzyczeli z 'Gazety Wyborczej': Giertych do wora, wóz do jeziora - ja wtedy pana broniłem. Pan teraz chciał mnie wsadzić do więzienia dlatego, że pan przeszedł na złą stronę mocy" - powiedział Adam Borowski w programie "Wierzbicki i Biedroń mówią, jak jest" na antenie Telewizji wPolsce24, odnosząc się do słów ze strony Romana Giertycha po ułaskawieniu opozycjonisty z czasów PRL przez prezydenta Karola Nawrockiego.
Prezydent Karol Nawrocki wydał w poniedziałek trzy postanowienia w zakresie zastosowania prawa łaski - poinformował podsekretarz stanu w KPRP Mateusz Kotecki. Jak ustaliła wcześniej Telewizja wPolsce24 jedną z tych osób jest Adam Borowski. Jak opozycjonista z czasów PRL czuje się po decyzji głowy państwa.
Rzeczywiście zostałem zaskoczony. Pan prezydent poprosił o moje papiery, żeby mu dostarczono, informacja była spodziewana, chociaż ja o tym w ogóle nie myślałem. Oczywiście nie będę przepraszał. Nie można przepraszać za mówienie prawdy. To by była jakaś jakaś paranoja, gdyby nas zmuszano przepraszać za to, że mówimy prawdę
- powiedział Borowski.
Smutny dzień dla Giertycha. Prezydent ułaskawił Borowskiego!
Roman Giertych nie krył irytacji z takiego obrotu spraw. Uderzył przy okazji w prezydenta Nawrockiego.
Panu Giertychowi, powiedziałem świętą prawdę. On współpracował z przestępcą, a to, że nie jest jeszcze skazany, nie jestem prawnikiem, natomiast jest to oczywiste. Wyjechał za granicę, nie może mu zostać postawiony akt oskarżenia. Zresztą pan Giertych też uciekł. Dokładnie w ten sam sposób nawet - zemdlał. Ja nie mdlałem, kiedy prokuratora mi stawiała zarzut. Nie mdlałem idąc do sądu, kiedy mnie tam skazywano. Sąd w ogóle pominął wszystkie moje argumenty. Nie miało to znaczenia. Obrońca z urzędu powiedział, że moja wina została udowodniona
"Pan jest zaprzańcem"
Panie Giertych, w jednej z komisji warszawskich, gdzie pana prokuratorzy przeliczyli głosy i tam ponad 100 głosów znalazło się na kupce pana Rafała Trzaskowskiego, a były oddane na pana Nawrockiego. Wtedy państwo podjęliście decyzję, żeby więcej nie liczyć, bo by się okazało, że różnica między obecnym prezydentem Nawrockim a panem Trzaskowskim jest dużo większa niż 400 tys.
Oszukaliście nas, tylko nie na tyle, żeby sfałszować wybory. Mieliśmy wyniki z 70 proc. komisji, nie daliście rady podać wyników fałszywych. "Złodziej krzyczy: łapać złodzieja". Sami fałszowaliście, pamiętamy Jagodno
Nie spodziewam się od pana słowa prawdy. Pan jest zaprzańcem. Wyrzekł się pan wszystkich ideałów, które kiedyś pan głosił. Jak był pan ministrem i krzyczeli z "Gazety Wyborczej": Giertych do wora, wóz do jeziora - ja wtedy pana broniłem. Pan teraz chciał mnie wsadzić do więzienia dlatego, że pan przeszedł na złą stronę mocy
xyz/Telewizja wPolsce24
