On naprawdę to powiedział! Giertych zdradził się ws. ZondacryptoOn naprawdę to powiedział! Giertych zdradził się ws. Zondacrypto
W porywie szczerości Roman Giertych w rozmowie z dziennikarzami wyznał, że reprezentowanie przez niego Przemysława Krala ma charakter polityczny. "Żeby odmówić pomocy prawnej musimy mieć poważne powody" - broni się polityk Koalicji Obywatelskiej.
Roman Giertych pytany był przez dziennikarzy o to, czy nie widzi sprzeczności pomiędzy reprezentowaniem Przemysława Krala jako swojego klienta, a byciem politykiem Koalicji Obywatelskiej, która ma konkretny interes polityczny w łączeniu polityków opozycji z aferą Zondacrypto.
W porywie szczerości poseł wyznał, że nie ma tu konfliktu interesów, ponieważ interesy jego klienta i interesy jego partii... są zbieżne.
Żeby komuś odmówić pomocy prawnej, to musimy mieć poważne powody. W tej sprawie ja mam poważne powody, ale żeby nie odmówić, bo są zbieżne moje intencje o charakterze politycznym, czyli ujawnienie prawdy oraz zaspokojenie roszczeń pokrzywdzonych z interesami mojego klienta
- powiedział Giertych.
Miażdżący sondaż. Tak Polacy ocenili Giertycha
Sprawa budzi ogromne kontrowersje, ponieważ afera Zondacrypto jest wykorzystywana przez obóz rządzący do atakowania Prawa i Sprawiedliwości, a jednocześnie polityk znany z ostrej krytyki PiS reprezentuje prawnie osobę, której rzekome relacje z politykami tej partii stały się przedmiotem publicznych zarzutów i oskarżeń.
Polacy w tej sprawie wypowiedzieli się jasno. Jak wynika z najnowszego sondażu SW Research dla Onetu, aż 45 proc. Polaków uważa, negatywnie ocenia Giertycha jako pełnomocnika Krala.
Przestrzelił z Kralem. Miażdżący sondaż dla Giertycha
kh/x.com/wpolityce.pl
