Bogucki podsumował Żurka: Kabotyństwo!Bogucki podsumował Żurka: Kabotyństwo!

Słowa ministra sprawiedliwości Waldemara Żurka o tym, że to strona rządowa „ogrywa prezydenta Karola Nawrockiego, tylko metodami zgodnymi z prawem”, wywołały ostrą reakcję szefa Kancelarii Prezydenta RP. Zbigniew Bogucki zarzucił ministrowi „kabotyństwo” i stwierdził, że wybrał rolę „mema”, zamiast skutecznie kierować resortem.
Szef MS Waldemar Żurek podkreślił wywiadzie dla „Rzeczpospolitej”, że to strona rządowa „ogrywa prezydenta Karola Nawrockiego, tylko metodami zgodnymi z prawem”.
Najważniejsze, że mamy Krajową Radę Sądownictwa wyłonioną zgodnie z konstytucją i europejskimi standardami
- zapewniał.
To my ogrywamy prezydenta, tylko metodami zgodnymi z prawem. Prezydent zawetował dobrą ustawę o Krajowej Radzie Sądownictwa i jego ekipa pomyślała: koniec, będzie bojkot, nie wybiorą przecież nowej KRS na bazie starej ustawy, którą sami kwestionowali. I pani Dagmara Pawełczyk-Woicka będzie pełniła obowiązki przewodniczącej Rady do końca świata i o jeden dzień dłużej. Ale sędziowie uwierzyli demokratycznym politykom
- opowiadał.
Żurek "memem"?
Na jego słowa zareagował szef Kancelarii Prezydenta RP Zbigniew Bogucki.
Pan Żurek z zadęciem stwierdził: „To my ogrywamy Prezydenta, tylko metodami zgodnymi z prawem”. Nie wiadomo, czy płakać, czy śmiać się z tego kabotyństwa. To kolejna odsłona tragifarsy, którą odgrywa od początku swojego urzędowania ten człowiek
- ocenił.
Farsy dlatego, że najsłabszy minister w tym słabym rządzie, potykający się o własne nogi, który nie ma żadnych osiągnięć, nie odróżnia miasta Waszyngton od stanu Waszyngton, postanowienia Prezydenta od aktu nominacji, kontrasygnaty od zbędnego podpisu, który chwali się wybraniem członków KRS na podstawie przepisów ustawy, którą wcześniej nazywał niekonstytucyjną, i który za swój sukces uznaje wybór 7 sędziów TK, których rządzący mogli swobodnie wybierać kolejno od grudnia 2024 r., ale nie chcieli i z których czworo ślubowało wobec sejmowych kolumn i w związku z tym nie orzeka, próbuje startymi zębami niedołężnie kąsać nogawkę Prezydenta, popieranego przez 56% Polaków
- powiedział.
Tragedia dlatego, że minister, który nigdy nie został zweryfikowany w demokratycznych wyborach politycznych, chełpi się tym, że jego ambicją jest ogrywać Prezydenta Polski, który ma najsilniejszy mandat Narodu z powszechnych wyborów. Można być najsłabszym w historii ministrem sprawiedliwości, nawet ministrem niesprawiedliwości, ale jednak ministrem, i można być memem. Pan Żurek wybrał to ostatnie
- podsumował Bogucki.
as/źr. wPolityce.pl za PAP i X
Czytaj także w działach: Polityka Kraj Świat Gospodarka Społeczeństwo Kościół Historia Kultura
