Blamaż Urugwaju na mundialu. Federacja podjęła drastyczne kroki
Blamaż Urugwaju na mundialu. Federacja podjęła drastyczne kroki

Piłkarze Urugwaju, którzy bardzo rozczarowali swoich kibiców, nie awansując do fazy pucharowej mistrzostw świata, musieli wrócić do kraju lotami rejsowymi, bowiem - jak donoszą miejscowe media - ich federacja odwołała zaplanowany czarter z Meksyku
Piłkarze Urugwaju, którzy bardzo rozczarowali swoich kibiców, nie awansując do fazy pucharowej mistrzostw świata, musieli wrócić do kraju lotami rejsowymi, bowiem - jak donoszą miejscowe media - ich federacja odwołała zaplanowany czarter z Meksyku.
Zajmujący 16. miejsce w rankingu FIFA Urugwaj był najwyżej notowaną drużyną wśród tych, które nie awansowały do 1/16 finału MŚ. Według dziennikarzy, federacja tego kraju odwołała lot powrotny z bazy w Playa del Carmen w Meksyku do Montevideo i piłkarze musieli wracać do kraju samolotami rejsowymi. Nie podano przyczyn takiej decyzji.
Urugwajczycy w niezbyt mocnej grupie zremisowali z Arabią Saudyjską 1:1 i Republiką Zielonego Przylądka 2:2, a w meczu o wszystko przegrali z Hiszpanią 0:1. Z dwoma punktami zajęli trzecie miejsce w grupie, ale ich bilans nie pozwolił im na awans do 1/16 finału.
Czytaj także
„Ból jest ogromny”
Media od początku donosiły o fatalnej atmosferze w zespole skonfliktowanego z piłkarzami argentyńskiego trenera Marcelo Bielsy. Przed meczem z Hiszpanią miało nawet dojść do kłótni. Sam szkoleniowiec przyznał, że zawiódł oczekiwania.
Co ja zrobiłem dla urugwajskiego futbolu? Nic, skoro przez trzy lata pracy tak naprawdę nie osiągnęliśmy żadnych wyników. Czwarte miejsce w eliminacjach do mundialu nic nie znaczy. Podobnie jak trzecie miejsce w Copa America. O tym, co tu się wydarzyło nie muszę już mówić. To była kadencja, która niczego po sobie nie zostawiła
— przyznał po spotkaniu z Hiszpanią rozgoryczony 70-latek.
Kapitan Urugwaju, Jose Maria Gimenez, który pozostał na ławce rezerwowych we wszystkich trzech meczach, przeprosił kibiców za tak słaby występ.
Ból jest ogromny. To uczucie głębokiego smutku. Rzeczywistość, z którą musimy się zmierzyć, jest niezwykle trudna. Przepraszamy naród Urugwaju. Nie tego się wszyscy spodziewaliśmy, ale taka jest piłka nożna i musimy to zaakceptować
— powiedział w wywiadzie dla urugwajskiej stacji telewizyjnej Tenfield.
xyz/PAP
