Biedroń:Nawet Konfederacja nie mówi takich głupot, jak Tusk
Gorąco w Koalicji 13 grudnia! Robert Biedroń bezlitośnie punktuje Tuska: Nawet Konfederacja takich głupot nie opowiada, jak on. Bawi się zapałkami

Donald Tusk w rozmowie z "Gazetą Wyborczą" kwestionował Europejską Konwencję Praw Człowieka, uznając ją za "nieadekwatną do tego, co się dzieje", czyli do sprawy walki z nielegalną migracją.
Donald Tusk w rozmowie z „Gazetą Wyborczą” kwestionował Europejską Konwencję Praw Człowieka, uznając ją za „nieadekwatną do tego, co się dzieje”, czyli do sprawy walki z nielegalną migracją. Opowiedział się za jej zmianą. „Nawet Konfederacja takich głupot nie opowiada” - ocenił słowa premiera na antenie Polsat News Robert Biedroń, europoseł, współprzewodniczący Nowej Lewicy.
To niebezpieczna gra premiera. Zabawa zapałkami, która w przypadku Wielkiej Brytanii, przypomnę, tam też zaczęło się od wypowiedzenia konwencji, a skończyło się na brexicie. Jeżeli pan premier chciałby się wpisać w taką licentię poeticę Brauna… Konfederacja nawet takich rzeczy nie mówi, to proszę bardzo. Ale to nie wina konwencji, że dzisiaj mamy taką, a nie inną sytuację ws. migrantów, ale braku dobrego prawa
— punktował Tuska Robert Biedroń.
Wypowiedzenie konwencji jest wyprowadzeniem nas z Rady Europy. Wyprowadzeniem nas z Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, gdzie wielu Polaków szuka sprawiedliwości. To jest wyprowadzenie nas z całego, demokratycznego systemu praworządności
— zaznaczył współprzewodniczący Nowej Lewicy. Zastrzegł, że jego formacja będzie przeciwna pomysłowi Tuska, który „nas wyprowadzi w kierunku Rosji”.
Konfederacja nawet tego nie mówi. Naprawdę, jeżeli komukolwiek takie rzeczy do głowy przychodzą to Braun chyba majaczy coś o polexicie. Ale nawet Konfederacja takich głupot nie opowiada
— krytykował dalej słowa premiera Biedroń, oceniając, że Tusk „zagalopował się”.
Biedroń: Nie będziemy grać w gry jak Zandberg
Robert Biedroń krytykował też partię Razem, która od pewnego czasu nie współtworzy już Koalicji 13 grudnia i bywa bardzo krytyczna wobec obecnego rządu.
To jest partia, która chętniej czuje się w opozycji, na kanapie, tam się zmieści i krytykuje. To nie jest polityka, na którą ja się umawiałem z wyborcami. My podjęliśmy się zadania współrządzenia, wzięcia odpowiedzialności w trudnych czasach. To nie była łatwa decyzja. Ale myślę, że wyborcy nie wybaczają, kiedy głosują na szeroką koalicję, gdzie Razem było jeszcze wspólnie z nami i co? Mamy dzisiaj sobie kupić piwo i grać w gry, tak jak robi to Adrian Zandberg i się przyglądać temu, co dzieje się w Polsce? Nie. Musimy wziąć odpowiedzialność
— powiedział europoseł Nowej Lewicy.
