Walczyli z PiS, dziś miażdżą Tuska. "Rezygnacja z kandydowania" Walczyli z PiS, dziś miażdżą Tuska. "Rezygnacja z kandydowania"

FacebookTwitter

Nawet Helsińska Fundacja Praw Człowieka sprzeciwia się obsadzeniu byłego już ministra Marcina Berka w Trybunale Konstytucyjnym. "Naszym zdaniem drogą do uczynienia z Polski państwa praworządnego nie jest „odbicie” czy „przejęcie” Trybunału Konstytucyjnego przez aktualną większość parlamentarną" - wskazała.

W poniedziałek w Monitorze Polskim opublikowano postanowienie prezydenta Karola Nawrockiego z piątku, 14 sierpnia, o odwołaniu Macieja Berka z urzędu ministra ds. nadzoru nad wdrażaniem polityki rządu. Tego samego dnia na stronie Sejmu pojawiła się informacja o tym, że były minister jest kandydatem na sędziego TK. Jego kandydaturę zgłosiła grupa posłów Koalicji Obywatelskiej, a zaopiniuje ją sejmowa komisja sprawiedliwości i praw człowieka.

Kandydatura ta wzbudza wiele kontrowersji. Koalicja 13 grudnia przez lata podważała Trybunał Konstytucyjny, przekonując, że został on "upolityczniony" przez Prawo i Sprawiedliwość. Teraz Donald Tusk chce wysłać do TK człowieka, którego sam niedawno nazywał swoją "prawą ręką". Dodatkowo domaga się on poparcia swojego człowieka przez koalicjantów.

Nawet HFPC jest przeciw 

Idei tej sprzeciwia się nawet Helsińska Fundacja Praw Człowieka, która przez lata mocno krytykowała rząd Prawa i Sprawiedliwości. 

W grupie organizacji aktywnie sprzeciwiających się demontażowi praworządności w Polsce od 2015 roku apelujemy do doktora Macieja Berka o rezygnację z kandydowania na sędziego Trybunału Konstytucyjnego, a do Sejmu o wybór kandydata, który nie pozostaje w tak bliskim związku z władzami politycznymi kraju, w procedurze zapewniającej stopniową odbudowę zaufania do Trybunału

- napisała. 

Naszym zdaniem drogą do uczynienia z Polski państwa praworządnego nie jest „odbicie” czy „przejęcie” Trybunału Konstytucyjnego przez aktualną większość parlamentarną. Droga do odpolitycznienia Trybunału wiedzie bowiem jedynie poprzez wybór do niego osób dających gwarancję apolityczności. Gwarancji takich nie daje osoba nazwana przez Premiera jego prawą ręką i kierowana do Trybunału w celu realizacji planu rządu, jak wynika z licznych komentarzy towarzyszących zgłoszeniu kandydatury dr. Berka. Bez względu na profesjonalne i osobiste zalety dr. Berka, wiele obywatelek i obywateli może odebrać tę kandydaturę jako wybór jednoznacznie polityczny. Blokuje to proces odbudowy zaufania do polskiego sądu konstytucyjnego i jego autorytetu

- wskazała. 

Warto zauważyć, że przedstawiciele koalicji 13 grudnia przez lata traktowali HFPC jako wyrocznię, korzystając z jej narracji do atakowania rządów. Wątpliwe jednak, by teraz poważnie pochylali się nad tą opinią. 

as/źr. wPolityce.pl za X, PAP i hfhr.pl

FacebookTwitter

Czekamy na Wasze maile z uwagami i komentarzami: [email protected]. Dołącz do naszej społeczności, wykup dostęp do STREFY PREMIUM. Subskrybuj
To najlepsza forma wsparcia naszych mediów.

Redaktor Naczelny:
Łukasz Wróblewski
Zespół:
Joanna Jaszczuk, Adam Kacprzak, Tomasz Karpowicz, Robert Knap, Adam Staniewicz, Kamil Kwiatek, Natalia Wierzbicka, Adrian Siwek, Adam Bąkowski, Sławomir Cedzyński.
Autorzy:
Wojciech Biedroń, Jacek Karnowski, Marzena Nykiel, Goran Andrijanić, Marek Budzisz, Jerzy Jachowicz, Grzegorz Górny, Aleksandra Jakubowska, Stanisław Janecki, Dorota Łosiewicz, Dariusz Matuszak, Andrzej Potocki, Marek Pyza, Aleksandra Rybińska, Marcin Wikło, Piotr Gursztyn, Jerzy Szmit.