Berek tropi „nutę” u prezydenta i prezesa TK. Ma tupet!Berek tropi „nutę” u prezydenta i prezesa TK. Ma tupet!

Maciej Berek - do niedawna minister i "prawa ręka" Donalda Tuska - próbuje pouczać w rozmowie z "GW" prezydenta RP i prezesa TK o praworządności. Ten sam, który urządził istną hucpę, składając pseudoślubowanie przed marszałkiem Sejmu i na jego podstawie bezprawnie próbował wkroczyć do Trybunału?! Trzeba mieć tupet.
Zamiast wyjaśnić kontrowersje wokół własnych działań i próbować zmierzyć się z poważnymi wątpliwościami formalnymi co do swojej kandydatury, wybrany przez Sejm na sędziego TK ruszył w wywiadzie dla "Gazety Wyborczej" z oskarżeniami pod adresem Karola Nawrockiego i Bogdana Święczkowskiego.
Berek uderza w Nawrockiego
W wypowiedziach pana prezydenta wybrzmiewa jedna nuta: uformowania ustroju, w którym ktoś jednoosobowo decyduje, czy Sejm prawidłowo wykonuje swoje funkcje, czy sędziowie są właściwie wybrani, czy ktoś może zostać ambasadorem, generałem lub oficerem
- mówił. Dodał, że „tę samą nutę” rozpoznaje w zachowaniu prezesa TK Bogdana Święczkowskiego.
Prezydentowi i Bogdanowi Święczkowskiemu wydaje się, że można jednoosobowo zarządzać Trybunałem albo rozstrzygać o sprawach państwa. A przecież w artykule drugim konstytucji napisano, że Polska jest demokratycznym państwem prawa, co zakłada jedno: każdy organ władzy publicznej może działać tylko na podstawie precyzyjnie przyznanych mu kompetencji
- powiedział.
Stwierdził, iż „to, że jakiś organ pełni ważną ustrojową funkcję, nie jest tym samym co przyznanie konkretnych kompetencji władczych”.
Berek powiedział, że kiedy po złożeniu ślubowania w Sejmie przekazał Świeczkowskiemu dokumenty, ten poinformował go, że musi zapytać prezydenta co w tej sytuacji zrobić. Na pytanie, czy w ocenie prezesa TK pracami Trybunału kieruje Karol Nawrocki, odparł:
Nie wiem. Pan sędzia Święczkowski powiedział, że musi wystąpić do pana prezydenta i uzyskać odpowiedź, co w tej sytuacji może zrobić. Z całą pewnością prezes nie dokonuje samodzielnie oceny prawnej ani oceny ustrojowej.
Zapytany, jakie będą dalsze kroki i czy doprowadzą do uchylenia immunitetu prezesa Święczkowskiego, Berek stwierdził, że jeśli prokuratura będzie chciała postawić mu zarzuty, to wystąpi z wnioskiem o uchylenie immunitetu.
W takiej sytuacji o jego losie zdecyduje zgromadzenie ogólne sędziów TK. Oczywiście bez udziału osoby, której dotyczy taki wniosek
- wskazał.
"Nie prowadzę rozmów"
Dodał, że nie prowadzi rozmów z innymi sędziami TK, w tym powołanymi głosami PiS, aby doprowadzić do zwołania zgromadzenia ogólnego.
Nie prowadzę takich rozmów. Natomiast sędziowie wybrani w marcu dyskutują ze swoimi kolegami o poprawnym funkcjonowaniu TK
- powiedział.
Trudno nie dostrzec ironii w tych deklaracjach. Maciej Berek chętnie poucza innych o granicach konstytucyjnych kompetencji, ale sam jest twarzą brutalnego podeptania prawa. Nie ma wątpliwości, że w tej sprawie nie chodzi już tylko o prawny spór wokół Trybunału Konstytucyjnego, lecz o polityczną próbę zawłaszczenia ostatnich niezależnych instytucji w Polsce przez obóz Donalda Tuska!
olnk/źr. wPolityce.pl za "GW", PAP
Jak wesprzeć telewizję wPolsce24?
Zachęcamy do:
• dokonywania wpłat przez stronę wesprzyj.wpolsce24.tv
• lub przekazania darowizny bezpośrednio na rachunek bankowy: 69 1020 4900 0000 8202 3036 2577 (odbiorca: Fratria SA, tytuł przelewu: Darowizna)
• oglądania wPolsce24 jak najczęściej i jak najdłużej
• mówienia o nas innym, żeby telewizja wPolsce24 zyskiwała coraz więcej wiernych Widzów
Przetwarzamy dane osobowe Darczyńców zgodnie z informacją w linku.
