TYLKO U NAS

Berek myśli o policji. Prof. Piotrowski!Berek myśli o wsparciu policji. Prof. Piotrowski studzi!

FacebookTwitter

Maciej Berek mówił dziś o możliwości wezwania policji przez każdego sędziego TK, jeśli ten poczuje się zagrożony w wykonywaniu swoich obowiązków. Sędzia elekt odniósł się w ten sposób do pytania, czy jest gotowy na wejście do siedziby TK pod eskortą. - Problem polega na tym, że pan sędzia Berek nie jest osobą, która może wypełniać urząd sędziego TK - skomentował w rozmowie z wPolityce.pl konstytucjonalista prof. Ryszard Piotrowski

Wsparcie policji

Każdy funkcjonariusz publiczny, a sędzia Trybunału Konstytucyjnego też takim funkcjonariuszem jest, ma prawo domagać się wsparcia policji, jeśli czuje się zagrożony w wykonywaniu swoich obowiązków - stwierdził dziś Maciej Berek na antenie Polsat News. Mówił przy tym o napiętej sytuacji wokół TK. Odpowiedzialność za nią spychał na prezesa TK Bogdana Święczkowskiego.

Wszyscy jesteśmy zdeterminowani i gotowi do tego, żeby zacząć wykonywać swoje obowiązki. Liczymy na to, że to będzie możliwe w spokoju, ale oczywiście widzimy, jakie są realia

- mówił Berek.

„Ta przesłanka nie zachodzi”

Zapytaliśmy zatem prof. Ryszarda Piotrowskiego, kiedy sędzia TK, jako funkcjonariusz publiczny, może wezwać policję.

Każdy, kto znajduje się pod władzą Rzeczypospolitej, korzysta z praw konstytucyjnych. I jeśli czuje się zagrożony, to podejmuje takie kroki, jakie uważa za konieczne, adekwatne i proporcjonalne. Od policji zależy, czy uzna takie wezwanie za uzasadnione. Należy też pamiętać o pewnych konsekwencjach nieuzasadnionego wezwania policji

- zaznaczył prof. Piotrowski.

Czy zatem ewentualne policyjne wsparcie w przypadku Macieja Berka byłoby uzasadnione?

Problem polega na tym, że pan sędzia Berek nie jest osobą, która może wypełniać urząd sędziego TK, bo nie złożyła ślubowania. W związku z tym ta przesłanka nie zachodzi

- stwierdził konstytucjonalista.

Skąd kłopoty z sędzią Berkiem?

Przypomnijmy, że Maciej Berek odszedł z rządu Tuska w sierpniu tego roku. Jego kandydatura na sędziego TK została zgłoszona przez posłów KO. Zrobiono tak nie oglądając się na liczne głosy zarzucające jaskrawe upolitycznienie Trybunału. Wskazywali na to również dotychczasowi zwolennicy rządowej polityki.

Co więcej, sprawa ślubowania Berka ugrzęzła u marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego. Nie chce on bowiem przesłać kancelarii prezydenta dokumentów poświadczających 10-letni staż w zawodzie prawniczym, co jest warunkiem objęcia stanowiska w Trybunale. Inną możliwością jest posiadanie tytułu profesora, ale tego wymogu były członek gabinetu Tuska też nie spełnia.

Prezydent zatem wstrzymuje się ze ślubowaniem sędziego elekta.

sc/źr. wPolityce.pl/Polsat News

FacebookTwitter

Czekamy na Wasze maile z uwagami i komentarzami: [email protected]. Dołącz do naszej społeczności, wykup dostęp do STREFY PREMIUM. Subskrybuj
To najlepsza forma wsparcia naszych mediów.

Redaktor Naczelny:
Łukasz Wróblewski
Zespół:
Joanna Jaszczuk, Adam Kacprzak, Tomasz Karpowicz, Robert Knap, Adam Stankiewicz, Kamil Kwiatek, Natalia Wierzbicka, Adrian Siwek, Adam Bąkowski, Sławomir Cedzyński.
Autorzy:
Wojciech Biedroń, Jacek Karnowski, Marzena Nykiel, Goran Andrijanić, Marek Budzisz, Jerzy Jachowicz, Grzegorz Górny, Aleksandra Jakubowska, Stanisław Janecki, Dorota Łosiewicz, Dariusz Matuszak, Andrzej Potocki, Marek Pyza, Aleksandra Rybińska, Marcin Wikło, Piotr Gursztyn, Jerzy Szmit.