Bąkiewicz z zarzutami! "Takie, że nawet TVN na to nie wpadł"
Bąkiewicz po wyjściu z prokuratury: Zarzuty wobec mnie są absurdalne. Takie, że nawet TVN na to nie wpadł. Miałem podżegać do mordu na Tusku

Robert Bąkiewicz, inicjator powstania Ruchu Obrony Granic, prezes Stowarzyszenia Roty Niepodległości usłyszał dziś w Prokuraturze Regionalnej w Warszawie zarzuty w związku z jedną ze swoich wypowiedzi na wiecu w stolicy. "Zarzuty są absurdalne. Takie, że nawet TVN na to nie wpadł. (...) Według prokuratury - (…) podżegałem publicznie do mordu na Donaldzie Tusku. To jest abstrakcja" - mówił Robert Bąkiewicz po wyjściu z prokuratury.
Robert Bąkiewicz, inicjator powstania Ruchu Obrony Granic, prezes Stowarzyszenia Roty Niepodległości usłyszał dziś w Prokuraturze Regionalnej w Warszawie zarzuty w związku z jedną ze swoich wypowiedzi na wiecu w stolicy. „Zarzuty są absurdalne. Takie, że nawet TVN na to nie wpadł. (…) Według prokuratury - (…) podżegałem publicznie do mordu na Donaldzie Tusku. To jest abstrakcja” - mówił Robert Bąkiewicz po wyjściu z prokuratury.
Czego dotyczy sprawa?
Całą sprawa dotyczy wystąpienia Roberta Bąkiewicza podczas organizowanej przez PiS manifestacji na placu Zamkowym w Warszawie, która miała miejsce 11 października. Był to protest m.in. przeciwko nielegalnej migracji i umowie z państwami Mercosur. Bąkiewicz na scenie wystąpił z członkami Ruchu Obrony Granic, którzy trzymali papierowe kosy.
Nie bójcie się prokuratur, sądów, ci ludzie zapłacą za to cenę. I ta droga na Grunwald musi być taka, że sprawiedliwość musi zapaść, że te chwasty trzeba z polskiej ziemi powyrywać i napalm na tę ziemię rzucać, żeby nigdy nie odrosły
— podkreślił wówczas Bąkiewicz. Teraz za wspomniane wystąpienie ściga go prokuratura.
„Nie będę milczał”
Postawiono mi zarzuty i chyba na tym powinienem skończyć swoją konferencję, bo dzisiaj wszystko, co powiedzą politycy w przestrzeni publicznej może się okazać powodem do tego, żeby wsadzić nas do więzienia. Nawet jak u pana Rymanowskiego wycięłoby się kawałki z rozmowy, to dzisiaj można stawiać gigantyczne zarzuty
— powiedział Robert Bąkiewicz po wyjściu z prokuratury, gdzie dziś usłyszał zarzuty.
Ale ja nie będę milczał, będę mówił dalej. Zarzuty są absurdalne. Takie, że nawet TVN na to nie wpadł. (…) Według prokuratury - (…) podżegałem publicznie do mordu na Donaldzie Tusku. To jest abstrakcja, my żyjemy w świecie ludzi, którzy powinni być leczeni psychiatrycznie, którym powinno być odebrane prawo do prowadzenia tego typu postępowań, bo to nie tylko uderza w moje konstytucyjne prawa i każdego z nas do wolności wypowiedzi, ale to po prostu odrzuca również rozum i odczytanie kontekstu wypowiedzi, które miały miejsce 11 października na wiecu w Warszawie
— mówił.
Ja chyba nawet Donalda Tuska nie wymieniłem tam z imienia i nazwiska, ale prokurator lepiej wie
— podkreślił.
„To jest żart, hucpa”
Robert Bąkiewicz nawiązał do słynnej sytuacji z dziennikarzem „Gazety Wyborczej” Jackiem Hugo-Baderem, który umazał się czarną farbą, by udawać czarnoskórego podczas jednego z Marszów Niepodległości. Liczył, że uczestnicy zareagują na niego agresywnie, ale prowokacja kompletnie się nie udała.
To jest trochę tak, jak z tym wypastowanym murzynem „Gazety Wyborczej”, który był na Marszu Niepodległości, nikt mu nic nie zrobił, nikt nie zareagował. (…) On mówił, że to nic, że nikt go nie zaatakował, ale w oczach tych ludzi, którzy przechodzili, widział nienawiść i chęć zbrodni zabójstwa. Tak dzisiaj również postępuje prokuratura. To jest żart, hucpa
— podkreślił Bąkiewicz.
Jeśli zgodzimy się na tego typu postępowanie w stosunku do Roberta Bąkiewicza, to za chwilkę kompletnie nikt nie będzie miał prawa powiedzieć nic, bo kolejne zarzuty moje to jest narażenie Donalda Tuska na utratę zaufania, ale i nawołuję do nienawiści w stosunku do Niemiec, dlatego że krytykuję Niemcy za politykę historyczną, dlatego że krytykuję Niemcy za II wojnę światową, dlatego że krytykuje Niemcy za to, że podrzucały migrantów do Polski
— dodał.
Zarzut ws. imigrantów
Bąkiewicz przedstawił kolejny zarzut, który dostał.
Jeszcze mam zarzut nienawiści na tle narodowościowym w stosunku do migrantów, bo mówię o tym, że masowa migracja doprowadza do zwiększonej ilości gwałtów na kobietach. Mówię o tym, że dane statystyczne mówią o tym, że prawie 50 proc. sprawców ciężkich przestępstw to są migranci albo ich potomkowie w Niemczech etc. Powołuję się na konkretne dane statystyczne
— podkreślił.
Dzisiaj mamy do czynienia z cyrkiem politycznym, z żadną sprawiedliwością. Mam nadzieję, że ten rząd odeślemy do lamusa, bo ja inaczej nie traktuję zarzutów pani prokurator Magdaleny Wiśniewskiej niż po prostu działalność polityczna. To jest w mojej ocenie działalność polityczna. Nie poddam się, będę mówił prawdę. Będę używał metafor
— zaznaczył.
tkwl
Wszystkie najnowsze artykuły znajdziesz na wPolityce.pl/najnowsze. Nie przegap!
