Awantura o wiek emerytalny kobiet. Pełczyńska-Nałęcz starła się z "GW"Awantura o wiek emerytalny kobiet. Pełczyńska-Nałęcz starła się z "GW"

aafb4cb81d8a46858706a11461669e8e.webp
Fratria / Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz ostro odpowiada „Wyborczej”
FacebookTwitter

Minister funduszy i polityki regionalnej Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz ostro odpowiedziała na publikację „Gazety Wyborczej". Zarzuciła redakcji manipulację i stawianie „idiotycznych pytań”, przekonując, że jej propozycja ws. rozpoczęcia debaty o zmianach w systemie emerytalnym nie ma nic wspólnego z „karaniem” bezdzietnych kobiet, lecz ma otworzyć dyskusję o reformie obecnego systemu.

"Gazeta Wyborcza" stanęła na stanowisku, że przewijająca się w dyskusji publicznej idea zróżnicowania wieku emerytalnego kobiet ze względu na posiadanie dzieci oznaczałaby „karanie bezdzietnych kobiet”.

Jako przykład podała historię 35-letniej Beaty, której mąż jest bezpłodny, i postawiła retoryczne pytanie kobiety: „Czy aby uniknąć kary, mam go zdradzić, czy się rozwieść?”. 

Pełczyńska-Nałęcz odpowiada 

Minister funduszy i polityki regionalnej Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz ostro skrytykowała publikację portalu Wyborcza.biz dotyczącą jej propozycji rozpoczęcia debaty o zmianach w systemie emerytalnym.

Zarzuciła redakcji manipulację i stawianie „idiotycznych pytań”, podkreślając, że jej celem jest uczciwa rozmowa o reformie, a nie „karanie” kogokolwiek. Zdaniem minister obecny system emerytalny jest pełen nierówności i przywilejów, których koszty w coraz większym stopniu ponoszą młodzi pracujący.

 

Ile złej woli trzeba mieć, żeby zadawać tak idiotyczne pytania? Równie dobrze można by spytać: a dlaczego już dzisiaj karzemy męża owej (pewnie wyimaginowanej przez redakcję) pani? Los pokarał go bezpłodnością - a my dodatkowo chcemy, by pracował do 65 roku życia. Podczas gdy jego żona, która tak jak on nie ma dzieci, pracuje do 60-tki. Dlaczego karzemy mężczyzn? Dzietni czy bezdzietni - przechodzą na emeryturę pięć lat po kobietach. Co czwarty do tej emerytury nie dożywa. Dlaczego karzemy kobiety, które z powodu krótszej pracy dostają głodowe emerytury? A w szczególności: czemu karzemy te niezamężne? Bo one nie dostaną nawet renty wdowiej. I dalej można by pytać: czemu karzemy nie-sędziów i nie-prokuratorów, a także nie-rolników itp. - czyli ludzi pozbawionych bonusów emerytalnych, które mają przedstawiciele wyżej wymienionych zawodów

- napisała.

Nasz system emerytalny jest chory. Daje różnym grupom przywileje, a innym każe za te przywileje płacić. Koszty patologicznego systemu są z każdym rokiem coraz większe. Obciążenia młodych-pracujących będą za moment nie do dźwignięcia. A na koniec co drugi z nich dostanie emeryturę poniżej dzisiejszej minimalnej. Czyli emeryturę nędzarza. Coś z tym trzeba zrobić. I dlatego inicjuję na ten temat rozmowę. Uczciwą, opartą na faktach i trosce o naszą wspólną przyszłość. Jak kogoś na taką rozmowę nie stać - to zamiast zakłamywać i manipulować - po prostu proponuję się w dyskusję nie włączać

- dodała. 

as/źr. wPolityce.pl za Wyborcza.biz i X 

FacebookTwitter

Czekamy na Wasze maile z uwagami i komentarzami: [email protected]. Dołącz do naszej społeczności, wykup dostęp do STREFY PREMIUM. Subskrybuj
To najlepsza forma wsparcia naszych mediów.

Redaktor Naczelny:
Łukasz Wróblewski
Zespół:
Joanna Jaszczuk, Adam Kacprzak, Tomasz Karpowicz, Robert Knap, Adam Staniewicz, Kamil Kwiatek, Natalia Wierzbicka, Adrian Siwek, Adam Bąkowski, Sławomir Cedzyński.
Autorzy:
Wojciech Biedroń, Jacek Karnowski, Marzena Nykiel, Goran Andrijanić, Marek Budzisz, Jerzy Jachowicz, Grzegorz Górny, Aleksandra Jakubowska, Stanisław Janecki, Dorota Łosiewicz, Dariusz Matuszak, Andrzej Potocki, Marek Pyza, Aleksandra Rybińska, Marcin Wikło, Piotr Gursztyn, Jerzy Szmit.