"Artystka" z Lublina wymazała się klejem i czołgała po podłodze
Na nią też będziemy się składać? "Artystka" z Lublina wymazała się klejem i czołgała po podłodze

Artystka, która zaprezentowała w jednej z lubelskich galerii „sztukę” polegającą na przyklejaniu do twarzy kleju z pistoletu, aby przytwierdzić do głowy lusterko, za którym następnie młoda kobieta czołgała się po podłodze.
Czy na emeryturę tej pani też będziemy się składać? „Nici, które łączą nas z obrazem nas samych, mogą również utrzymywać nas w nim uwięzionych” - napisała na Facebooku artystka, która zaprezentowała w jednej z lubelskich galerii „sztukę” polegającą na przyklejaniu do twarzy kleju z pistoletu, aby przytwierdzić do głowy lusterko, za którym następnie młoda kobieta czołgała się po podłodze.
Sprawa ustawy o artystach zawodowych budzi dyskusje chociażby o sztuce nowoczesnej, która - zdaniem licznych komentatorów - pozostawia sporo do życzenia i nierzadko sprowadza się do wywołania kontrowersji za wszelką cenę. Jeśli jednak wszystko może być „sztuką”, to może być nią również używanie pistoletu z gorącym klejem na własnym ciele.
„Matka klejów” pełza po podłodze
„Artystka wizualna wszystkiego co tylko widać, córka reżimu Łukaszenki, matka klejów i pistoletów, siostra absurdu, ciotka humusu” - czytamy o Vice Kolediuk na stronie internetowej stowarzyszenia Otwarta Pracownia w Lublinie. Gdyby ktoś zastanawiał się, dlaczego „matka klejów”, odpowiedź może dać poniższy film.
Tak zwana „sztuka” w Galerii Kont w Lublinie, która działa w ramach Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej. Przed wami Vika Kolediuk, której „sztuką” jest używanie na swoim ciele pistoletu z gorącym klejem. Oglądajcie do końca XD
— opisuje internauta Chrzanik na platformie X.
Kolediuk najpierw aplikuje sobie na twarz gorący klej ze specjalnego pistoletu, a później zakleja nim lusterko, przytwierdzając je sobie do twarzy. Klej rozciąga się i tworzy długie nitki. Z lusterkiem na takiej klejowej nici „artystka” czołga się po podłodze galerii, a na koniec po prostu… ucieka za drzwi.
Co performer miał na myśli?
O co miało chodzić w tym „performansie”?
PUNKT WIDZENIA. Występ. Galeria Kont. 30.05.2026. Nici, które łączą nas z obrazem nas samych, mogą również utrzymywać nas w nim uwięzionych
— opisuje Vika Kolediuk na swoim facebookowym profilu.
Jeśli artystkę odwiedzi kiedyś minister Marta Cienkowska, miejmy nadzieję, że nie zostanie nigdzie przyklejona ani tym bardziej zaklejona, bo cóż byłaby to za strata dla polskiej kultury!
X/FB/otwarta-pracownia.pl/aja
