Afera powodziowa zatopi KO? Cieszyński zapowiada kontroleAfera powodziowa zatopi KO? Cieszyński zapowiada kontrole
Poseł PiS Janusz Cieszyński na antenie Telewizji wPolsce24 zapowiedział kontrolę Agencji Rozwoju Regionalnego oraz samorządów w związku z doniesieniami o rozdysponowaniu pieniędzy dla powodzian. Jak wskazał, aby otrzymać pomoc, przedsiębiorcy musieli przedstawić zaświadczenie z samorządu, którego kopii – jak twierdził – nie chciano udostępnić dziennikarzom.
Ogromna afera Koalicji Obywatelskiej! Wirtualna Polska opublikowała ustalenia dotyczące rozdysponowania środków przeznaczonych dla poszkodowanych w powodzi z 2024 r. Znaczna część pieniędzy miała trafić do osób powiązanych z działaczką KO, która stała na czele agencji odpowiedzialnej za wsparcie dla powodzian.
Działania Rozwoju Plus
Do sprawy na antenie Telewizji wPolsce24 odniósł się Janusz Cieszyński, poseł Rozwoju Plus.
Jutro będziemy tam z premierem Mateuszem Morawieckim i panią poseł Marzeną Machałek. Udajemy się pod Agencję Rozwoju Regionalnego, ale także przeprowadzimy kontrolę w samorządach
- wskazał.
O co tutaj chodzi? Żeby otrzymać te pieniądze, trzeba było mieć zaświadczenie z samorządu. Ja już mam wzór takiego zaświadczenia. Jest ono elementem dokumentacji, a okazuje się, że samorząd nie chce udostępnić dziennikarzom kopii takiej dokumentacji. Możemy się tylko domyślać, dlaczego. My będziemy żądali, w ramach kontroli poselskiej, kopii takiej dokumentacji. Skoro wszystko zostało uczciwie zrobione, to taka dokumentacja na pewno gdzieś istnieje. Będziemy oczywiście wszystko publikować w internecie i informować opinię publiczną o tym
- zaznaczył.
Gigantyczna afera
Janusz Cieszyński krytycznie ocenił moralność polityków Koalicji Obywatelskiej.
Wydawałoby się, że jest to sytuacja, w której wszyscy powinni zakasać rękawy i pomóc. Kto pomoże szybciej, ten tak naprawdę pomoże dwa razy. Tutaj, jak się okazuje, pomagano, ale wybranym, konkretnym osobom — jak wynika z ustaleń, osobom związanym z Platformą Obywatelską
- powiedział.
Mnie to przypomina gigantyczną aferę ze Stanów Zjednoczonych, z Minnesoty, gdzie w społeczności somalijskiej również pojawiały się sale zabaw czy przedszkola, które nigdy nie istniały. Obawiam się, że możemy mieć do czynienia z podobną historią
- dodał.
as/źr. wPolityce.pl za wPolsce24
