Afera Kołodziejczaka uderza w Tuska! Czarnek żąda testówAfera Kołodziejczaka uderza w Tuska! Czarnek żąda testów

Przemysław Czarnek domaga się natychmiastowych testów narkotykowych członków Rady Ministrów i publikacji ich wyników. To reakcja na materiał Kanału Zero, w którym byłe współpracowniczki Michała Kołodziejczaka przedstawiły poważne zarzuty pod adresem byłego wiceministra rolnictwa. Polityk zaprzecza oskarżeniom, a klub Koalicji Obywatelskiej zawiesił go w swoich prawach.
Wpis Przemysława Czarnka ponownie skierował uwagę na relacje Michała Kołodziejczaka z obozem Donalda Tuska. Polityk Prawa i Sprawiedliwości zażądał przeprowadzenia testów narkotykowych wszystkich członków rządu oraz upublicznienia wyników.
Domagam się natychmiastowych testów narkotykowych dla członków Rady Ministrów i publikacji wyników
- napisał Czarnek.
"Totalne zepsucie i zdegenerowanie"
W dalszej części wpisu powiązał doniesienia dotyczące Kołodziejczaka z odpowiedzialnością polityczną premiera. Przypomniał, że to Donald Tusk wprowadził lidera AgroUnii do polityki parlamentarnej w ramach Koalicji Obywatelskiej, a następnie powierzył mu funkcję wiceministra rolnictwa.
Taśmy Kołodziejczaka - byłego wiceministra rolnictwa - pokazują pełen obraz tej ekipy. Kołodziejczak to człowiek Tuska. Tusk go wprowadził do wielkiej polityki. Tusk go wsadził do rządu. Pytanie brzmi: czy Tusk o tym wiedział?
- zapytał Czarnek.
Nie ma miesiąca żebyśmy nie dowiadywali się o patologiach wśród członków rządu lub Koalicji Obywatelskiej. Pedofilia, alkoholizm, groźby, a teraz narkotyki - totalne zepsucie i zdegenerowanie
- dodał.
Sprawa nabrała rozgłosu po publikacji materiału Kanału Zero, w którym dwie kobiety, wcześniej współpracujące z Kołodziejczakiem, opisały jego zachowanie. Przedstawiły zarzuty dotyczące agresji, gróźb, poniżania i przemocy fizycznej. Jedna z rozmówczyń twierdziła również, że polityk namawiał ją do zażycia substancji, którą miał określać jako kokainę.
Reakcja klubu Koalicji Obywatelskiej nastąpiła 9 października. Szef klubu Zbigniew Konwiński poinformował o natychmiastowym zawieszeniu Kołodziejczaka w prawach członka klubu. Jednocześnie zapowiedział oczekiwanie na weryfikację doniesień przez właściwe służby.
Rzeczniczka klubu Dorota Łoboda podkreśliła, że KO nie akceptuje żadnej formy przemocy i wyraziła solidarność z kobietami, których relacje przedstawiono w materiale.
źr. wPolityce.pl za X/PAP
