Śledztwo ws. seksafery umorzone

Fot. Fot. wSumie.pl/"Super Express"
Fot. Fot. wSumie.pl/"Super Express"

Prokuratura Okręgowa w Legnicy umorzyła postępowanie ws. seksafery w policji. Powód? Rozmowa komendanta z podwładną została nagrana przypadkowo...

Śledztwo miało wyjaśnić, czy doszło do posłużenia się urządzeniem podsłuchowym w celu nieuprawnionego uzyskania informacji. Ostatecznie ustalono, że kontrowersyjna rozmowa została zarejestrowana przypadkowo, przez samego komendanta.

Komendant po samodzielnym zalogowaniu się do systemu nie włączył funkcji uniemożliwiającej nagrywanie rozmów prowadzonych w swoim gabinecie. Wobec takich ustaleń Prokuratura Okręgowa w Legnicy w grudniu 2013 r. umorzyła postępowanie wobec stwierdzenia braku znamion przestępstwa tzw. kradzieży informacji –

czytamy w uzasadnieniu prokuratury.

W niniejszej sprawie nagrania dokonano w sposób zgodny z prawem na skutek nieostrożności komendanta. Nie stanowi zaś przestępstwa nieumyślne zapoznanie się z informacją przez pracownika komendy poprzez przypadkowe podsłuchanie czy też odsłuchanie rozmowy telefonicznej –

tłumaczą śledczy.

Decyzja nie jest jednak prawomocna. Prokuratura podkreśla również, że rozmowa komendanta Leszka Marca z naczelniczką ujawniona została w trakcie rutynowej kontroli.

gah/"Fakt"

Najnowsze artykuły

Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu

Śledź nas na Google News

Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News

Dziękujemy za przeczytanie!

Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.

Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.

Zapraszamy do komentowania artykułów w mediach społecznościowych