Krakowskiemu oddziałowi Wspólnoty Polskiej grozi likwidacja. Stowarzyszenia nie stać na utrzymanie Domu Polonii przy krakowskim Rynku. Pieniędzy brakuje na wszystko, zwalniani są kolejni pracownicy.
Jak informuje "Dziennik Polski", utrzymanie prestiżowego krakowskiego Domu Polonii przekracza możliwości stowarzyszenia.
Zwolniliśmy już czterech z dziewięciu pracowników. Ci co zostali, zgodzili się na obniżenie wynagrodzeń o 20 procent. Nie wiem, na jak długo wystarczy nam jeszcze pieniędzy
-mówi prof. Zygmunt Kolenda, prezes krakowskiego oddziału Stowarzyszenia Wspólnota Polska.
To skutek zmian zasad finansowania oddziałów. Jeszcze dwa lata temu środki stanowiące budżet stowarzyszenia dzielono po równo pomiędzy zarządem krajowym i 23 oddziałami. Teraz proporcje wynoszą 85 do 15 proc.
Z roku na rok maleją również dotacje z Ministerstwa Spraw Zagranicznych, przydzielane przez władze krajowe. W 2010 r. było to 1,32 mln zł, w 2011 r. – 849,2 tys. zł, a w 2012 r. - 556,5 tys. zł.
Już w tym roku zabrakło pieniędzy na obozy językowe dla polskiej młodzieży zamieszkałej poza granicami naszego kraju.
Z podobnymi problemami borykają się również inne oddziały stowarzyszenia. Z powodu kłopotów finansowych rozwiązany został oddział warszawski, a kilka innych wysłało do władz krajowych list protestacyjny domagając się m.in. zwołania nadzwyczajnego zjazdu.
Problemy Stowarzyszenia "Wspólnota Polska" to bardzo zła wiadomość. Istniejąca od 13 lat organizacja zajmuje się bowiem umacnianiem więzi z Polską osób polskiego pochodzenia i Polaków mieszkających za granicą. Do jej zadań należy m.in. propagowanie języka ojczystego i wiedzy o polskiej kulturze wśród Polonii. Nie powinno zabraknąć na to pieniędzy!
BR/"Dziennik Polski"
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/79953-zamkna-dom-polonii
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.