Wiceminister nauki i szkolnictwa wyższego Andrzej Szeptycki z Polski 2050 zaatakował prezydenta Karola Nawrockiego za jego mocne wystąpienie w rocznicę „krwawej niedzieli”. „Ani dziś ani w przyszłości ani Polska ani jej sąsiedzi nie mogą sobie pozwolić na taką politykę wobec mniejszości” - grzmiał.
Andrzej Szeptycki zaatakował prezydenta Karola Nawrockiego po jego wystąpieniu w rocznicę „krwawej niedzieli”.
W rocznicę „krwawej niedzieli” prezydent Karol Nawrocki stwierdził, że II Rzeczpospolita nie była rajem dla Ukraińców, bo „było wiele napięć, normalnych w skali mniejszości narodowych.” Te problemy - zdaniem Prezydenta - były, są i będą. Trudno zaakceptować takie normalizowanie problemów II RP, by przypomnieć tylko pacyfikację Małopolski Wschodniej, niszczenie cerkwi na Chełmszczyźnie, getto ławkowe dla studentów żydowskich, terroryzm OUN czy instrumentalizację sytuacji mniejszości niemieckiej przez Berlin
— grzmiał polityk Polski 2050.
To nie była „normalna” sytuacja. Ani dziś ani w przyszłości ani Polska ani jej sąsiedzi nie mogą sobie pozwolić na taką politykę wobec mniejszości
— przekonywał.
Co wymowne, Szeptycki wyłączył możliwość komentowania pod wpisem.
Uroczystości
Uroczystości odbyły się w Zespole Cerkiewnym w Radrużu (woj. podkarpackie). Rozpoczęły się od złożenia przez prezydenta Karola Nawrockiego wieńców przy pomniku upamiętniającym mieszkańców Radruża, zamordowanych przez OUN-UPA, a także na grobie Zofii, Stefana, Marii i Jadwigi Romaników oraz Stefana Gołębia, na tzw. dużym cmentarzu w Zespole Cerkiewnym, za cerkwią św. Paraskewy.
Podczas przemówienia prezydent przypomniał słowa poety Zbigniewa Herberta, że „niewiedza o zaginionych podważa realność świata”.
Jesteśmy właśnie tutaj po to, aby realność i rzeczywistość współczesnego i przyszłego świata wybrzmiała. Bo nie zgadzamy się na to, aby zapomnieć o 120 tysiącach Polaków, cywilów, kobiet, dzieci, pomordowanych w brutalny sposób przez ukraińskich nacjonalistów — mówił Nawrocki.
Jak przekonywał, „ta wiedza, ta prawda i ta pamięć jest po to, abyśmy mogli myśleć także o naszej przyszłości”.
Dlatego w ten symboliczny dzień 11 lipca wspominamy dzisiaj wszystkie ofiary ukraińskich nacjonalistów, które ginęły i na Wołyniu, i na południu Polesia, i w Małopolsce Wschodniej, i na dzisiejszej pięknej ziemi lubaczowskiej
— powiedział.
Podkreślił, że wie i rozumie doskonale, jaką traumę niosą rodziny polskie w XXI wieku w związku ze zbrodniami dokonanymi przez OUN i UPA.
Bo tym, którzy mówią o dzisiejszej geopolityce, o świecie wojny, którzy mówią o racji stanu, chcę przypomnieć, że śmierć 14-letniej Jadwigi Romanik - w zakresie jej progu bólu, tego, co przeżywali jej rodzice, w zakresie tego, co czuła w swoim sercu, gdy mordowali ją ukraińscy nacjonaliści - jest tą samą śmiercią, której dziś doświadczają 14-letni Ukraińcy z rąk bandytów Federacji Rosyjskiej
— powiedział.
Pytał, czym te śmierci się różnią.
Śmierć z wczoraj jest czymś łagodniejszym niż śmierć z jutra? Płacz i cierpienie rodzin, ból, upodlenie? Dlatego musimy mówić jasno: tak, pamięć, historia i prawda o ludobójstwie wołyńskim kształtuje przyszłość. Jesteśmy tu dla przeszłości, ale też dla przyszłości, która jest tu z nami, dla naszych dzieci
— oświadczył Nawrocki.
Zaznaczył, że nie można zgodzić się na przywoływanie w Polsce czerwono-czarnej flagi UPA. Podkreślił, że w barwach tych zamyka się cała ideologia ukraińskiego nacjonalisty mordującego polskie kobiety i dzieci. Wskazał, że estetyka czerwono-czarnej flagi UPA nawiązywała do tego, co Niemcy nazywali ziemią i krwią.
Pod tą czerwono-czarną flagą, której nie chcemy widzieć w Polsce – i zrobię wszystko, żeby nie było jej w Polsce. Wierzę, że polski parlament przyjmie ustawę, bo to flaga Blut und Boden. To mówiła ta flaga i w niej zamknęła się i zamyka dziś cała ideologia ukraińskiego nacjonalisty, który mordował polskie kobiety i dzieci
— powiedział, nawiązując do prezydenckiego projektu nowelizacji ustaw o Instytucie Pamięci Narodowej – Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu oraz Kodeksu karnego.
Prezydent przypomniał, że wśród ofiar ukraińskich nacjonalistów byli również sprawiedliwi Ukraińcy.
Podkreślił też, że Polacy nie oskarżają „całego narodu ukraińskiego, lecz banderowską ideologię, tych którzy mordowali i przywołują czerwono-czarne barwy w XXI wieku”.
Na to po prostu nie można się zgodzić, bo pochwała ludobójstwa albo odwracanie głowy jest zachętą do kolejnego ludobójstwa
— podsumował. Jego słowa wzbudziły wśród zebranych aprobatę i brawa.
Czytaj także
- Rzeź Wołyńska. Mocne przemówienie prezydenta Nawrockiego. „Na to po prostu nie można się zgodzić”
- Ukraińcy mordowali Polaków z zimną krwią, a wciąż nie przeprosili! Dziś rocznica „krwawej niedzieli”
- Tak będą wyglądały obchody rocznicy rzezi wołyńskiej! Wiemy, co zrobi prezydent
- Rzeź Wołyńska w cieniu współczesnych napięć. „Wszyscy budzimy się z dziwnego snu”
- Tusk zapowiedział budowę Muru Pamięci, ale też manipulował w sprawie Wołynia! Leśkiewicz nie wytrzymał
- Nie tylko Wołyń. O Polskę trzeba walczyć
as/X/PAP
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/764783-szczyt-absurdu-szeptycki-atakuje-prezydenta
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.