Piotr Łukasiewicz, charge d’affaires Polski na Ukrainie, w czasie uroczystości w Ołyce upamiętniającej ofiary zbrodni wołyńskiej zestawił ludobójstwo na Wołyniu z… „ukraińskimi ofiarami przemocy państwa polskiego na terenach dawnej II Rzeczypospolitej przed wojną i w jej trakcie”. Wrażenie z tej wypowiedzi było wręcz koszmarne. Nie zareagował na nią publicznie obecny na miejscu szef MON i wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz. Szef parlamentarnego klubu PiS Mariusz Błaszczak zadał na X trudne pytanie w związku z tą sytuacją.
Piotr Łukasiewicz podczas uroczystości w Ołyce upamiętniającej ofiary zbrodni wołyńskiej wygłosił absolutnie wstrząsającą wypowiedź, szkodliwą dla Polski i po prostu niezgodną z prawdą, bo tworzącą wrażenie symetrii między ludobójstwem na Wołyniu, a nielicznymi przypadkami nagannego zachowania Polaków.
Pochylając głowę nad polskimi ofiarami przemocy ukraińskiej na Wołyniu, nie mogę nie wspomnieć o ukraińskich ofiarach przemocy państwa polskiego na terenach dawnej II Rzeczypospolitej przed wojną i w jej trakcie. To wszystko, co działo się w trakcie II wojny światowej było straszne i niepotrzebne. Nie tworzę jednak symetrii ani nie stawiam znaku równości między liczbami i jakością cierpień. Mówię po prostu, że pamiętamy i musimy pamiętać o przeszłości i o tym, co w tej przeszłości było wstydliwe
— wypalił Łukasiewicz podczas uroczystości. Chociaż próbował się zatem bronić, że nie robi symetrii między tymi zjawiskami, to wypowiadając się w taki, a nie inny sposób, stworzył właśnie takie wrażenie.
„Czy takie stanowisko reprezentuje dziś rząd?”
W związku ze wspomnianymi oburzającymi słowami, szef parlamentarnego klubu PiS Mariusz Błaszczak, zadał trudne pytanie Kosiniakowi-Kamyszowi.
Czy wicepremier i minister obrony Władysław Kosiniak-Kamysz akceptuje słowa, które padły podczas uroczystości upamiętniających Krwawą Niedzielę z ust polskiego charge d’affaires na Ukrainie?
— zapytał Błaszczak.
W chwili, gdy oddawano hołd ofiarom ludobójstwa na Wołyniu, padły słowa o „ukraińskich ofiarach państwa polskiego”, sugerujące konieczność równoważenia pamięci o tej zbrodni. Minister był obecny. Nie zaprotestował
— zaznaczył szef parlamentarnego klubu PiS.
Polacy mają prawo wiedzieć: czy takie stanowisko reprezentuje dziś rząd? Oczekuję jednoznacznej odpowiedzi i adekwatnej reakcji od ministra obrony. Pamięć o ofiarach ludobójstwa nie może być relatywizowana
— mówił.
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/764759-skandal-ws-wolynia-a-kosiniak-kamysz-obok-trudne-pytanie
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.