Piotr Łukasiewicz, który pełni funkcję charge d’affaires Polski na Ukrainie wziął udział w ceremonii w Ołyce upamiętniającej ofiary zbrodni wołyńskiej. W ramach swojego przemówienia pozwolił sobie na niezwykle kontrowersyjne słowa.
Łukasiewicz przemawiał w Ołyce podczas uroczystości upamiętniających zbrodnię ludobójstwa popełnioną przez Ukraińców na Polakach na Wołyniu.
Wstyd za przemoc z dawnych czasów czyni nas bowiem lepszymi obywatelami współczesnych państw. Ten wstyd za przeszłość sprawia, że chcemy być lepsi, mądrzejsi i szlachetniejsi, niż nasi przodkowie i poprzednicy. Ten wstyd naucza nas jak budować lepszą przyszłość, byśmy nigdy nie musieli popełniać błędów i okrucieństw popełnianych przez naszych przodków. Byśmy byli zjednoczeni w budowaniu lepszego świata i lepszego sąsiedztwa
— mówił.
Z jego ust padły też mocno kontrowersyjne słowa:
Pochylając głowę nad polskimi ofiarami przemocy ukraińskiej na Wołyniu, nie mogę nie wspomnieć o ukraińskich ofiarach przemocy państwa polskiego na terenach dawnej II Rzeczypospolitej przed wojną i w jej trakcie. To wszystko, co działo się w trakcie II wojny światowej było straszne i niepotrzebne. Nie tworzę jednak symetrii ani nie stawiam znaku równości między liczbami i jakością cierpień. Mówię po prostu, że pamiętamy i musimy pamiętać o przeszłości i o tym, co w tej przeszłości było wstydliwe
— usłyszeliśmy na uroczystości.
Komentarz historyka
Do słów Łukasiewicza odniósł się historyk Krzysztof Kloc:
Nie mogę nie wspomnieć… nie tworzę symetrii, ale…Jakakolwiek konstrukcja myślowa, która łączy politykę polską mniejszościową ukraińską z okresu Polski Odrodzonej z ludobójstwem na Wołyniu, pomijając braki w wiedzy historycznej tego pana, nie najlepiej świadczą o kondycji psychicznej wypowiadających takie rzeczy
— czytamy w jego wpisie.
X/mly
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/764743-szokujace-to-powiedzial-przedstawiciel-rzadu-tuska-ws-wolynia
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.