Prezydium Krajowej Rady Sądownictwa zdecydowanie odmówiło podjęcia uchwały upamiętniającej ofiary Rzezi Wołyńskiej. Przewodniczący KRS sędzia Dariusz Zawistowski nie chciał nawet minuty ciszy ku czci ofiar Krwawej Niedzieli z 11 lipca. „To, że była wcześniej taka praktyka, to było złe, to było niezgodne z kompetencjami” - wspierał decyzje Zawistowskiego sędzia Bartłomiej Starosta. „Trudno mi przyjąć do wiadomości, że państwo jako Polacy chcecie za progiem Krajowej Rady Sądownictwa zostawiać swoją polskość” - skwitował sprawę członek KRS sędzia Łukasz Zawadzki.
W całej Polsce odbywają się dziś rocznicowe uroczystości związane z Narodowym Dniem Pamięci o Polakach Ofiarach Ludobójstwa dokonanego przez OUN-UPA na ziemiach wschodnich II Rzeczypospolitej Polskiej. To ustanowione ustawą święto państwowe, a nie tylko kolejna rocznica z kart naszej historii. Podczas kiedy różnego typu instytucje, starają się upamiętnić Krwawą Niedzielę 11 lipca 1943 r., by pamięć o tym mordzie nie wygasła, prezydium nowej Krajowej Rady Sądownictwa uznało, że to zbyteczne i nie leżące w jej kompetencjach. W czasie posiedzenia Rady padły ostre słowa.
Niewiarygodne, ale prawdziwe. Krajowa Rada Sądownictwa odmówiła zajęcia stanowiska w przedmiocie uczczenia pamięci stu tysięcy Polaków, bestialsko zamordowanych na Wołyniu w 1943 r. Zabrakło nawet uczczenia Ofiar tego ludobójstwa minutą ciszy
— napisał w mediach społecznościowych sędzia Przemysław Radzik, który zmieścił w sieci fragment nagrania pokazuującego przebieg obra KRS.
Nawet minuty ciszy…
Z wnioskiem o podjęcie odpowiedniej uchwały - przynajmniej uczczenia minutą ciszy ponad 100 tys. ofiar Rzezi na Wołyniu - zwrócił się w czasie wczorajszego posiedzenia KRS sędzia Łukasz Piebiak.
Jesteśmy w przeddzień tzw. Krwawej Niedzieli, czyli święta państwowego ustalonego ustawą z dnia 4 czerwca 2025 roku o ustanowieniu 11 lipca Narodowym Dniem Pamięci o Polakach, Ofiarach Ludobójstwa Dokonanego przez OUN-UPA na ziemiach wschodnich II Rzeczypospolitej. Chciałbym poddać po rozwagę wysokiej Rady projekt stanowiska w tej sprawie. Myślę, że łączy ona Polaków ponad podziałami politycznymi, światopoglądami, jakimikolwiek, żebyśmy w ten sposób oddali hołd ofiarom tego ludobójstwa, które wówczas dokonało się w województwach wschodnich II Rzeczypospolitej
— powiedział w podczas wczorajszego posiedzenia KRS sędzia Piebiak.
Przeciwko takiej uchwale wypowiedziała się zasiadająca w Radzie poseł Lewicy Anna Maria Żukowska. Stwierdziła, że w Polsce rocznic jest wiele i KRS nie powinna się nimi zajmować, ponieważ od tego jest np. Sejm. Odpowiedział jej sędzia Zawadzki, który przypomniał, że 11 lipca jest świętem państwowym ofiar ludobójstwa Polaków na Wołyniu, ustanowionym ustawą i nie można go porównywać do innych rocznic.
Trudno mi przyjąć do wiadomości, że państwo jako Polacy chcecie za progiem Krajowej Rady Sądownictwa zostawiać swoją polskość. Jeżeli zatem nie poddane zostanie przez pana przewodniczącego głosowanie propozycji uchwały Krajowej Rady pana sędziego Piebiaka…
— mówił sędzia Łukasz Zawadzki.
Nie dopuszczam głosowania, nie dopuszczam głosowania
— przerywał wypowiedź sędziego Zawadzkiego przewodniczący KRS Dariusz Zawistowski.
To bardzo uprzejmie proszę chociaż o uczczenie ofiar pamięci Rzezi Wołyńskiej, których mam zresztą w rodzinie, minutą ciszy. Jeżeli to by było adekwatne panie przewodniczący, to o to proszę. Jeżeli nie jest możliwe podjęcie uchwały
— zwrócił się w t ej sytuacji do członków KRS sędzia Zawadzki. Przeciwko temu zdecydowany głos zabrał sędzia Bartłomiej Starosta.
Przypominam, że my jesteśmy Krajową Radą Sądownictwa, a nie krajową radą pamięci narodowej. To, że była wcześniej taka praktyka, to było złe, to było niezgodne z kompetencjami Krajowej Rady Sądownictwa i uważam, że powinniśmy powstrzymać się od tego rodzaju aktywności
— powiedział Bartłomiej Starosta.
Panie przewodniczący, to jeżeli taki sposób uhonorowania uznaliście państwo za niewłaściwy, to przypominam o prośbie pana sędziego Zawadzkiego, żeby pan przewodniczący zarządził minutę ciszy na koniec posiedzenia, żebyśmy w ten sposób uhonorowali ofiary ludobójstwa na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej
— próbował jeszcze ratować honor nowej KRS sędzia Piebiak.
Panie przewodniczący, ja uważam, że temat już powinien być zamknięty wskutek tego głosowania. Wniosek o minutę… Niech każdy z nas przeżyje ten dzień jutro, nie dzisiaj, jutro w taki sposób jak uważa. Natomiast biorąc pod uwagę moje doświadczenie tutaj w obserwowaniu obrad przez 8 lat i takie sytuacje, które miały miejsce, że zarządzano minutę ciszy, a potem nagle ktoś zaczynał odmawiać modlitwę bez zgody nawet przewodniczącej. Mam obawę, że to może się powtórzyć
— oświadczył Bartłomiej Starosta.
Sędzia Bartłomiej Starosta, który tak bardzo chce pilnować przestrzegania kompetencji KRS, jest tym samym sędzią, który zapowiedział bezprawne ich rozszerzenie. Przed miesiącem wszystkich wprawiła w osłupienie jego wypowiedź na temat powoływania sędziów przez KRS. „Krajowa Rada Sądownictwa powołuje i awansuje sędziów. To przekłada się na obsadę sądów w całej Polsce i przyspieszenie spraw” - powiedział w TVN24 nowy członek KRS sędzia Bartłomiej Starosta. Czy te słowa oznaczają otwartą wojnę z prezydentem Karolem Nawrockim, który posiada wyłączną kompetencję ws. powoływania sędziów?
koal/X
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/764717-spiecie-w-krs-chcecie-za-progiem-zostawiac-swoja-polskosc
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.