„Chat Control” to nieoficjalna nazwa projektu unijnego rozporządzenia dotyczącego wykrywania materiałów przedstawiających seksualne wykorzystywanie dzieci (CSAM) oraz prób uwodzenia dzieci (groomingu) w usługach komunikacyjnych. Projekt od 2022 r. jest przedmiotem sporów między Komisją Europejską, Parlamentem Europejskim i Radą UE, a teraz dodatkowo spięli się w tej sprawie Robert Bąkiewicz i europoseł PiS Patryk Jaki.
W praktyce dyskusja dotyczy tego, czy i w jakim zakresie dostawcy komunikatorów, poczty elektronicznej i usług chmurowych mieliby wykrywać nielegalne treści w prywatnej komunikacji. Przeciwnicy projektu podkreślają, że skanowanie prywatnych wiadomości narusza prawo do prywatności oraz, że stworzenie takiej infrastruktury mogłoby w przyszłości zostać wykorzystane do innych celów niż ochrona dzieci.
Wczoraj Parlament Europejski zajmował się przedłużeniem tymczasowego wyjątku od zasad ePrivacy. Ostatecznie przyjęto rozwiązanie pozwalające na dalsze stosowanie pewnych mechanizmów wykrywania CSAM, ale z ograniczeniem dotyczącym szyfrowanej komunikacji end-to-end, czyli nie obejmują one komunikatorów takich jak WhatsApp czy Signal.
Do ostrej wymiany na tle unijnego projektu doszło między Bąkiewiczem a Jakim.
Pan poseł Jaki jest takim przeciwnikiem Unii Europejskiej i tego zamordyzmu, który jest w Unii Europejskiej, a pan panie pośle zagłosował za chat control, czyli kontrolą naszych komunikatorów. Rozumiem, oczywiście dla dobrych naszych dzieci, tak więc dla dobra naszych dzieci chciałem się zapytać, kiedy kamery będziecie nam instalowali w domach i mikrofony, żeby dla dobra dzieci oczywiście mieć pełną kontrolę i zabezpieczać, dać nam poczucie wielkiego bezpieczeństwa. Albo kiedy chipy nam wsadzicie, bo też będzie wtedy bezpieczniej. Kiedy panie pośle Jaki? Kiedy? Jak szybko się postaracie? A te pieniądze elektroniczne, kiedy wprowadzicie? Pan jest taki wolnościowiec, wolnościowa polityka, tak więc, kiedy pytam? Nie możemy się doczekać
— mówi na nagraniu Bąkiewicz.
Na nagranie odpowiedział europoseł jaki, który wyjaśnił, że złożona przez niego poprawka wprowadziła zakaz skanowania takich komunikatorów jak WhatsApp czy Signal.
Mam prośbę, aby zanim się zaatakuje to sprawdzać, bo akurat moja poprawka wprowadziła zakaz skanowania komunikatorów (whatsup, signal)
— odpowiedział europoseł PiS.
Te wyjaśnienia jednak nie przekonały Bąkiewicza.
Poprawki to tylko pudrowanie inwigilacji. Prawdziwy wolnościowiec odrzuca #ChatControl w całości, a nie negocjuje warunki unijnego szpiegowania
— odparł Bąkiewicz.
Tylko ja akurat się na tym znam, a nie przyjmuje nagłówki z różnych kont. Więc to wyłączone to fakt. Nigdzie w tym procesie nie odgrywają też roli urzędnicy UE. A pornografia dziecięca to nie jest realizowanie wolności. Trzeba ją usuwać z sieci i tyle
— wyjaśnił Jaki.
Nikt normalny nie broni patologii, ale Pan popiera zarzucanie sieci na wszystkich obywateli! Dziś zrobiliście wyjątek dla komunikatorów, jutro go może cofniecie, a infrastruktura masowej inwigilacji już będzie gotowa
— ostrzegł Bąkiewicz.
kk/X
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/764609-spiecie-bakiewicza-z-jakim-pan-jest-taki-wolnosciowiec
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.