6.07 br. w wieku lat 61, umarła w Bukareszcie Anca Cernea, lekarz, teolog, działaczka polityczna i społeczna, wielka przyjaciółka Polski i Polaków. Była twórcą i naczelną portalu „In Linie Dreapta”, znaczącego ośrodka po prawej stronie rumuńskiej sceny politycznej. Integrował on nietypowe w Rumunii środowisko, które zachowując konserwatywną postawę cechowało się rezerwą wobec obecnego kształtu Unii Europejskiej. Generalnie prawica rumuńska ciąży ku niej, gdyż w walce z postkomunistyczną oligarchią odwołuje się do europejskich standardów praworządności. „In Linie Dreapta” wskazywała kulturowe fundamenty obecnych sporów politycznych i niebezpieczeństwa autodestrukcji Zachodu. Cernea, grekokatoliczka była m.in., świecką audytorką Synodu o Rodzinie w 2015 r. Jej wystąpienie wywołało wielkie poruszenie. Żartowała, że powtórzyła w nim wyłącznie elementarną zasadę katechizmu, deklarując, że źródłem zła na świecie nie jest emisja dwutlenku węgla ani nierówności społeczne, ale grzech człowieka.
Jej ojciec, Ion Bărbuș był prezesem odnowionej po upadku Ceaușescu Partii Narodowo-Chłopskiej, znaczącego przedwojennego ugrupowania demokratycznego. Wcześniej był jego ważnym działaczem. Po wojnie spędził siedemnaście lat w więzieniach; blisko siedem lat przebywał w specjalnym ośrodku Ramnicu Sarat w izolatce, do której nie dochodziły żadne odgłosy z zewnątrz. W tym samym więzieniu dziesięcioletni wyrok odsiadywał ojciec matki Cernea’i. Po wypuszczeniu Bărbușa zesłano na wieś. Ze względu na jego stan rozbawieni strażnicy przewidywali dla niego co najwyżej kilka tygodni życia.
W Rumunii stężenie komunistycznego terroru było bez porównania większe niż w Polsce. Liczbę jego ofiar w latach 1947–64 szacuje się na 200 tysięcy zamordowanych; przez więzienia przeszło około 2 miliony ludzi, czyli jedna ósma całej populacji.
Rodzice Cerenea’i zaręczyli się po wojnie, tuż przed aresztowaniem. Jej matka stosunkowo szybko opuściła więzienie i czekała na swojego przyszłego męża, nie mając żadnych świadectw jego życia. Była pewna, że narzeczony nie zginął a po jego uwolnieniu założą rodzinę. I tak się stało. Anca miała jeszcze młodszą siostrę.
Dziewczęta dorastały w środowisku, które prześladowane było przez komunistyczny aparat represji. Kościół grekokatolicki był zakazany. Do pewnego momentu siostry myślały, że więzienie jest naturalnym etapem edukacji, który trzeba przejść po skończeniu studiów, albo przed nimi.
Cernea zaangażowana była w rewolucję 1989 roku, w którą przekształcił się zamach stanu komunistycznej frakcji Iona Iliescu. Niestety komuniści potrafili spacyfikować protest społeczny. Rumuni nie poddawali się jednak a środowisko Cernea’i działało na rzecz odsunięcia ich od władzy. Ona sama była prezesem Fundacji, której patronem był jej ojciec. W latach 1998-2000 stała na czele Międzynarodowego Departamentu Administracji Lokalnej rządu Rumuńskiego.
Miałem zaszczyt znać ją osobiście i przyjaźnić się z nią i jej mężem Vincentem, również lekarzem. To ona znalazła mnie po katastrofie smoleńskiej i poprosiła o skomentowanie jej dla „In Linie Dreapta”. Dla Rumunów – poza garstką intelektualistów, jak zauważała Cernea – sprawa nie budziła wątpliwości. Uznawała ona, że 10 kwietnia 2010 roku dla naszej części Europy był jak 11 września dla Amerykanów i demonstrował jaką iluzją są nasze wyobrażenia o bezpieczeństwie. Rozwój wydarzeń potwierdził tylko tę diagnozę. Cernea polskiego nauczyła się już w latach 80. Cała jej rodzina postrzegała nasz kraj jako model antykomunistycznego oporu. Jan Paweł II był dla nich bohaterem.
Również po upadku Ceausescu doceniali oni Polskę, jej obronę swojej tożsamości, religii i kultury oraz znaczenie tego dla polityki.
Wiadomości z Polski były istotnym elementem redagowanego przez nią portalu. Również Lech Kaczyński był przedstawiany w nim jako prawdziwy mąż stanu a jego zaangażowanie na rzecz zatrzymania inwazji rosyjskiej na Gruzję – za wzorcowe. Jego zabiegi na rzecz Międzymorza łączyły rację stanu obu naszych krajów. Cernea angażowała się w propagowanie myśli polskiej w Rumunii. Powtarzała zawsze, że jako patriotka uznaje Polskę za optymalnego przywódcę krajów Międzymorza.
W 2018 roku Cernea otrzymała Medal Odwagi i Wiarygodność przyznawany corocznie przez Fundację Polska Wielki Projekt dla obcokrajowców działających na rzecz Polski. Jej bezinteresowne zaangażowanie w naszą współpracę powinno pozostać dla nas drogowskazem.
Czytaj także
- KULISY WIELKIEJ GRY. Anca-Maria Cernea o rumuńskich wyborach. „Człowiek, który polega na wrogach swojego kraju, nie jest patriotą”
- TYLKO U NAS. Anca-Maria Cernea o tym, co naprawdę dzieje się w Rumunii. Czy zarzuty wobec kampanii Georgescu nie potwierdziły się?
- WYWIAD. Anca-Maria Cernea: Rumuni mają dla Polski dużo sympatii. „To bardzo ważne, żeby się dobrze nawzajem poznać”
- „Patrzymy na Polskę ze szczególną miłością i podziwem”. Anca-Maria Cernea i przemówienie, które TRZEBA PRZECZYTAĆ!
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/764602-anca-cernea
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.