To nie wiceszef MON Cezary Tomczyk miał zdecydować o przekazniu Ukrainie pocisków do systemów Patriot. Do podjęcia takiej decyzji przyznał się jego kolega z resortu. Jednak szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej minister Marcin Przydacz nie wierzy, że przy tak ważnej decyzji, ostatniego słowa nie miał tu premier Donald Tuska. Czy to próba ochrony Tuska przed odpowiedzialnością za tak skandaliczną decyzję?
Dziś w południe szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej minister Marcin Przydacz napisał w sieci, że to prawdopodobnie wiceszef MON Cezary Tomczyk podjął decyzję o przekazaniu Ukrainie niezwykle drogich i deficytowych pocisków do amerykańskiego systemu obrony powietrznej Patriot. Przekazanie miało miejsce wiosną br., dokładnie wtedy, kiedy Donald Tusk straszył Polaków zbliżającym się atakiem Rosji. Tymczasem wyrzutnie Patriot jako jedyne mogą powstrzymać znajdujące się w Obwodzie Królewieckim rosyjskie rakiety Iskander.
Zalewski się przyznał
Na informacje ministra Przydacza zareagował inny wiceminister obrony Paweł Zalewski z Polski 2050, który wprost przyznał, że to na podstawie jego decyzji polskie Patrioty trafiły na Ukrainę.
Panie Ministrze, uprzejmie informuję, że relacje dwustronne z Ukrainą, w tym donacje, zgodnie z podziałem obowiązków w ramach kierownictwa MON należą do moich kompetencji. To ja rekomendowałem tę decyzję
— napisał na X wiceminister obrony narodowej Paweł Zalewski.
Czytaj także
„Ma Pan za małą pozycję”
Minister Marcin Przydacz nie dowierza jednak Zalewskiemu. Nawet jeśli próbuje on dziś wziąć na siebie tę odpowiedzialność, to nie można nie zauważyć, że przy takiej decyzji szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz i - co najważniejsze - premier Donald Tusk, mają tu najwięcej do powiedzenia.
Panie Ministrze, rozumiem Pańską postawę, ale przy całym szacunku wobec urzędu wiceministra obrony i Pana, mam pewne przekonanie, że jako były wiceprezes PiS i poseł wielu już partii, a ostatnio partii efemerycznej o niskiej dość sile, ma Pan nieco za małą pozycję polityczną do przekonywania D. Tuska i całej koalicyjnej Rady Ministrów. Wszyscy wiemy przecież, kto faktycznie zarządza MON. :) Łączę wyrazy poważania i życzenia miłego dnia
— odpowiedział Zalewskiego szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej minister Marcin Przydacz.
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/764576-przyznal-sie-wzial-odpowiedzialnosc-za-oddanie-patriotow
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.