Katarzyna Kotula wdała się w burzliwą dyskusję z Marcinem Józefaciukiem. Powodem sporu było działanie Janusza Kowalskiego, który wysłał do wszystkich ministerstw interpelację ws. ujawnienia zatrudnionych obcokrajowców oraz tych z podwójnym obywatelstwem.
Poseł Janusz Kowalski zapowiedział kontrole, która ma dotyczyć „ukrainizacji administracji publicznej”. Rozesłał do wszystkich resortów interpelację, w której oczekuje ujawnienia opinii publicznej informacji o zatrudnionej liczbie cudzoziemców a także tych z podwójnym obywatelstwem.
Kotula vs. Józefaciuk
Katarzynie Kotuli z Lewicy nie spodobało się działanie posła Kowalskiego.
Nie będziemy odpowiadać na zapytania posła Janusza Kowalskiego. Miejsce tych zapytań jest w niszczarce. Mam nadzieję że tam wylądują. Zapytanie wysłane do nas z pewnością tam się znajdzie
— czytamy w jej wpisie na portalu X.
Do dyskusji włączył się poseł niezrzeszony Marcin Józefaciuk.
Rozumiem reakcję i oburzenie. Sam jestem w szoku. Wygląda jak kontynuacja misji i interpelacji posła, który stał się europosłem w sprawie paszportów ministrów.
Natomiast w demokratycznym państwie minister nie wybiera, którym posłom odpowiada, lecz odpowiada zgodnie z obowiązującymi przepisami, nawet jeśli uważa pytania za nietrafione lub absurdalne. Inna sprawa to zakres informacji, które może legalnie ujawnić
— odpowiedział Kotuli.
I uważa Pan że powinniśmy zrobić badania przodków pracowników KPRM? Do którego pokolenia należy badać tych przodków i czy badanie DNA będzie wystarczające?
— dopytała minister bez teki.
Nie, nie uważam tak. Skąd ten pomysł i interpretacja moich słów? Skąd ten atak? Brak podstaw prawnych do badania i kropka.
Sam zatrudniałem osoby z doświadczeniem migracji jako dyrektor szkoły.
Natomiast również nie popieram publicznych deklaracji strony rządowej, że pisma / zapytania / interpelacje od posłów powinny znaleźć się w niszczarce. To niszczy zaufanie do państwa.
— odparł Józefaciuk.
Pytam więc jak w praktyce wyobraża Pan sobie odpowiedzi na te pytania? Mamy zakupić testy DNA? To poważne pytanie
— zaznaczyła Kotula.
Skoro strona rządowa się pyta posła jak odpowiadać na zapytania poselskie to odpowiem. Zgodnie z obowiązującym prawem lub je zmienić. Nie ma za co. Pozdrawiam
— wskazał Józefaciuk.
To było pytanie retoryczne
— stwierdziła Kotula.
To Pani napisała, że miejsce pytań posła jest w niszczarce. Ja cały czas mówię wyłącznie o obowiązkach strony rządowej wobec posła. To nie retoryka a praworządność. A Pani taktyka przeniesienia dyskusji w sferę emocji jest niedojrzałe.
W razie czego, wciąż czekam na odpowiedź w sprawie OHP, dostępu do urologa oraz interpelacji ponownej nr 9950 z kwietnia. Pozdrawiam
— zakończył Józefaciuk.
„Działanie bezprawne”
Do stanowiska Kotuli odniósł się również poseł Kowalski.
To działanie bezprawne. Pytanie poselskie jest proste: ilu zatrudniliście w ministerstwach obcokrajowców? Polacy mają prawo wiedzieć czy płacą podatki na to, aby w ministerstwach byli zatrudniani np. obywatele Ukrainy czy Białorusi powodując gigantyczne niebezpieczeństwo infilitracji przez obce służby. Na jakiej podstawie prawnej odmawia pani udzielenia informacji na to formalne pytanie?
— czytamy w jego wpisie na portalu X.
xyz/X
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/764575-ostre-starcie-jozefaciuka-z-kotula-mamy-zakupic-testy-dna
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.