Coraz mniej jest osób, które usprawiedliwiają kolejne skandaliczne zachowania władz Ukrainy z Wołodymyrem Zełenskim na czele. Do niedawna należała do nich Arleta Bojke z Kanału Zero, ale jak sama przyznała, ten czas się już skończył. „Teraz nie jestem w stanie bronić tego poglądu” – powiedziała dziennikarka.
Niewdzięczność, buta i pogarda ze strony Ukrainy potęgowała od 2022 roku niechęć Polaków do Kijowa. Swoistym „przekroczeniem Rubikonu” była decyzja prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego, żeby nadać jednej z jednostek wojskowych imię „Bohaterów UPA”. Od tamtego zdarzenia relacje na linii Warszawa-Kijów są fatalne, ale strona ukraińska nie zamierza deeskalować. Mało tego, Zełenski, jego otoczenie oraz osoby tamtejszego życia publicznego robią wszystko, żeby zaognić sytuację.
Od wybuchu wojny na Ukrainie Polacy podzielili się na dwa obozy. Jedni chcieli bezgranicznie pomagać, tłumacząc, że Ukraińcy walczą za nas. Z drugiej strony padały argumenty, że i tak graniczymy z Rosją, dodatkowo z Białorusią, która jest Moskwie podporządkowana. Dodatkowym punktem zapalnym były przywileje, jakie Ukraińcy otrzymali w Polsce.
„Nóż mi się w kieszeni otworzył”
Wśród obrońców Ukrainy od samego początku była Arleta Bojke. Obecna dziennikarka Kanału Zero (wcześniej korespondentka TVP) podzieliła się jednak swoimi obecnymi odczuciami w stosunku do postawy Ukrainy.
Byłam za to nie raz i nie dwa krytykowana, tłumaczyłam na przestrzeni ostatnich miesięcy, że dla Ukraińców UPA i Stepan Bandera to nie są rzeźnicy Polaków, tylko ci, którzy walczyli z NKWD i Sowietami, że jako takich postrzegają ich Ukraińcy. W taki sposób ich uczono historii i ten polski wątek był wymazywany z tej historii. Ukraina niejako sobie wybierała tylko część historii UPA i Stepana Bandery. Teraz nie jestem w stanie bronić tego poglądu. Teraz ten wątek polski zaistniał już również w świadomości Ukraińców na tyle mocno, że dzisiaj w przeciwieństwie do tego, co było na przykład rok temu, ta teza jest już nie do obrony
— powiedziała w materiale opublikowanym w Kanale Zero.
W tym wszystkim jeszcze Polaków znowu się przedstawia jako tych złych. Nie sądziłam, że dojdziemy do takiego momentu. Wydawało mi się, że jednak jest więcej porozumienia i ogólnoukraińskiej wdzięczności za polską pomoc. Dlatego jest to tak trudne do zaakceptowania dla Polaków na poziomie społecznym. Myślę, że jest to nawet trudne do zaakceptowania dla tych polskich polityków, nie będę specjalnie wskazywać tutaj przynależności partyjnej, którzy nawet jeszcze kilka miesięcy temu ściskali się serdecznie z politykami ukraińskimi
— kontynuowała.
Myślę, że ci ukraińscy politycy też nie mieli świadomości, w jak w złym kierunku to wszystko pójdzie. Dzisiaj trochę nie mają wyjścia, dlatego że dzisiaj na ukraińskich politykach, aktywistach wymusza się stanie w jednym szeregu, jeśli chodzi o politykę informacyjną wobec Polski, podejście do kwestii Wołynia. Jak zobaczyłam, że Zbigniew Bogucki, szef Kancelarii Prezydenta, został wpisany na listę wrogów Ukrainy, osób, które działają na szkodę bezpieczeństwa Ukrainy, organizacji Myrotworec, nóż mi się w kieszeni otworzył
— dodała Bojke.
„Przeciw Polsce”
Podzieliła się również zakulisową wiedzą.
Prezydent jako pierwsza osoba w państwie, ten który ma najwięcej uprawnień, cała administracja ma dużo instrumentów, żeby wymuszać na innych posłuszeństwo. Rozkaz z góry buł taki: „Wszyscy murem nie za Polską tylko przeciw Polsce”
— powiedziała dziennikarka.
Czytaj także
xyz/Kanał Zero/X
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/764499-wspierala-ukraine-mowi-dosc-noz-mi-sie-w-kieszeni-otworzyl
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.