Niezłego pasztetu narobił sobie wiceminister obrony narodowej Cezary Tomczyk z KO. Tłumacząc wątpliwą decyzję o odtajnieniu donacji na rzecz Ukrainy, zaufany Donalda Tuska stwierdził, że Władysław Kosiniak-Kamysz mógł to zrobić, bo przecież to on decyduje także o utajnianiu tego typu informacji. „Mój adwokat powoła pana na świadka, ale co na to powie Donald Tusk?” - powiedział na nagraniu zamieszczonym w sieci, wyraźnie rozbawiony, były szef MON Mariusz Błaszczak. Jest on ścigany przez prokuraturę w obecnym kształcie za decyzję o odtajnieniu archiwalnych i skandalicznych planów poprzedniego rządu Tuska obrony Polski dopiero na linii Wisły.
Wiceminister Cezary Tomczyk gościł wczoraj wieczorem w TVP Info w likwidacji. Wśród wielu tematów pojawił się także ten, dotyczący przekazania Ukrainie deficytowych i niezwykle drogich pocisków do amerykańskich systemów obrony powietrznej Patriot. Okazuje się, że dokładnie wtedy, kiedy Donald Tusk mówił o zbliżającym się ataku Rosji - to miała być kwestia miesięcy - Władysław Kosiniak-Kamysz zgodził się na przekazanie pocisków do Patriotów, które jako jedyne mogą powstrzymać znajdujące się w Obwodzie Królewieckim rosyjskie rakiety Iskander.
Wywołało to ogromną burzę i popłoch w szeregach obozu rządzącego. Próbując przykryć tę decyzję Kosiniak-Kamysz zgodził się na odtajnienie dokumentów z bieżących donacji na rzecz Ukrainy.
Tragifarsa Tomczyka
MON odtajniło więc informacje nt. wszystkich donacji dla Ukrainy w latach 2022-2026. Tyle że to strzał we własną stopę Kosiniaka-Kamysza, bo dokumenty te nie były archiwalne i ciągle zawierają ważne dla polskiej armii informacje. Tymczasem byłego szefa MON Mariusza Błaszczaka prokuratura w obecnym kształcie ściga za odtajnienie dokumentów będących już w archiwum.
Chodzi o ujawnienie opinii publicznej skandalicznych planów obrony Polski dopiero na linii Wisły. Według opracowanych przez poprzedni rząd Donalda Tuska planów, polskie wojska miały cofać się do Wisły w razie rosyjskiej agresii, oddając pod opkupacje całą Wschodnią Polskę. Mając do tego prawo jako szef MON Błaszczak wpierw odesłał te plany do archiwum, ponieważ opracowano już nową strategię, a później te archiwalne i skandaliczne plany odtajnił. Obecny wiceminister obrony Cezary Tomczyk z KO właśnie takie postępowanie uznał wczoraj w TVP w likwidacji za zgodne z prawem.
Panie Tomczyk, nie spodziewałem się tego
— powiedział wyraźnie rozbawiony wypowiedzią Tomczyka były szef MON Mariusz Błaszczak, którego ściga prokuratura w obecnym kształcie.
Zresztą odtajnianie dokumentów jest możliwe, a odtajniać może ten, który utajnił, czyli w tym przypadku minister obrony narodowej
— powiedział wiceminister obrony narodowej Cezary Tomczyk z KO.
Mój adwokat powoła pana na świadka, ale co na to powie Donald Tusk? Wyrzuci pana z roboty. Jeśli pan chce przystąpić do Prawa i Sprawiedliwości, to nie, proszę pana, my takich kandydatów nie przyjmujemy
— ostrzegł Tomczyka wiceprezes PiS Mariusz Błaszczak.
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/764489-tomczyk-swiadkiem-blaszczaka-tusk-wyrzuci-pana-z-roboty
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.