Czy Ukraina może zbliżać się do Unii Europejskiej, jednocześnie nie rozliczając się z kultem UPA? W Strasburgu rozegra się dziś ważna debata, w której wybrzmi nie tylko kwestia akcesji Kijowa do UE, ale także pamięci o rzezi wołyńskiej. W tle tych wydarzeń pojawia się mocny spot Mateusza Morawieckiego, w którym padają słowa o „duchu Stepana Bandery nad Ukrainą” i apel: „Najpierw prawda, najpierw Wołyń, dopiero potem wspólna europejska przyszłość”.
W Strasburgu Parlament Europejski zagłosuje nad rezolucją na temat postępów w procesie akcesyjnym Ukrainy. Frakcje zaproponowały poprawki do rezolucji w tej sprawie krytykujące decyzję prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego dotyczącą nadania jednostce wojskowej imienia UPA. Jedna z poprawek zgłoszonych przez Europejską Partię Ludową, do której należy PO i PSL, proponuje, by europarlament uznał decyzję za niepotrzebną i niesprowokowaną.
Izba ma także ubolewać nad lekceważeniem polskiej wrażliwości związanej z rzezią wołyńską. Z kolei poprawka wniesiona przez Europejskich Konserwatystów i Reformatorów, w której jest PiS, wzywa do tego, by UE nie otworzyła żadnych kolejnych klastrów negocjacyjnych z Ukrainą, dopóki ta nie uzna kampanii czystek etnicznych prowadzonej przez UPA na Polakach, a także masowych okrucieństw popełnionych na ludności żydowskiej za zbrodnię.
„Duch Stepana Bandery nad Ukrainą”
100 tysięcy Polaków, tyle ofiar pociągnęły za sobą zbrodnie UPA. Tymczasem Zełenski deklaruje, że chce jak najszybszej ścieżki dołączenia do Unii Europejskiej, a niestety nad Ukrainą wciąż powiewa duch Stepana Bandery
— podkreślił lektor w spocie Morawieckiego.
Do dziś w przestrzeni publicznej pojawiają się symbole, narracje i środowiska gloryfikujące Ukraińską Powstańczą Armię, ludzi odpowiedzialnych za masowe zbrodnie na narodzie polskim
— wskazano.
„W UE nie ma miejsca dla banderyzmu”
Jak zastrzegł lektor, Polacy muszą powiedzieć jasno:
Europa została zbudowana na pamięci odpowiedzialności i odrzuceniu kultu zbrodniczych ideologii. I nie ma miejsca w Unii Europejskiej dla banderyzmu
— zaznaczył lektor.
Nie ma zgody na gloryfikowanie sprawców ludobójstwa. Najpierw prawda, najpierw Wołyń, dopiero potem wspólna europejska przyszłość
— dodano.
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/764461-mocny-spot-bylego-premiera-najpierw-prawda-najpierw-wolyn
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.