Roman Giertych ministrem sprawiedliwości? Sama możliwość takiego scenariusza wystarczyła, by w koalicji 13 grudnia zawrzało. „Do jasnej cholery” - napisała w mediach społecznościowych szefowa klubu Lewicy Anna Maria Żukowska. Padło także pytanie, czy jej formacja wyjdzie z rządu, jeśli wejdzie Giertych.
Giertych za Żurka?
Czy Waldemar Żurek pożegna się ze stanowiskiem ministra sprawiedliwości, a w resorcie zastąpi go… mecenas Roman Giertych? „Niektórzy twierdzą, że to jedyne rozwiązanie” - pisze Dominika Długosz na łamach „Newsweeka”. Dziennikarka zwraca uwagę, że Giertych uderza w ministra Waldemara Żurka i gdyby zastąpił go w MS, mogłoby to ukrócić „krytykę wewnętrzną”.
Żukowska rozgoryczona
Taki pomysł bardzo nie spodobał się szefowej klubu parlamentarnego Lewicy Annie Marii Żukowskiej.
Do jasnej cholery
— zaczęła swój wpis w serwisie X, nadając mu pewnej dramaturgii i chcą wyrazić swoje rozżalenie.
Waldemar Żurek położył na szali cały swój autorytet i karierę, zrzekł się urzędu sędziego (nie ma już powrotu do tego zawodu) udowadniając, że angażuje się na pełne 100%, działa na podstawie i w granicach prawa (nie, nie da się ręcznie sterować sędziami i prokuratorami, o ile nie jest się dyktatorem), a taki Roman Giertych, z wygodnej pozycji posła, tylko judzi i podszczypuje ministra, kopie pod nim dołki, podważa niezależność prokuratury i usiłuje wywierać wpływ na decyzje w postępowaniach oraz knuje, byleby położyć łapę na wymiarze sprawiedliwości
— napisała.
Nie po to, żeby go w jakikolwiek sposób uzdrowić czy odpolitycznić (warto przypomnieć, że Żurek nie jest członkiem żadnej partii politycznej), tylko żeby dokonać aktu vendetty oraz zbudować swoje wpływy, które mogą mu przynieść jakieś korzyści w przyszłości
— dodała.
Wczoraj pisałam, że Silni Razem są bez jakiegokolwiek wpływu na wynik wyborczy, za to z dużym wpływem na proces decyzyjny w samej KO. Podtrzymuję to z żalem. Jeżeli tak jest naprawdę, Donaldzie Tusku, to nic, tylko usiąść i płakać nad polskim wymiarem sprawiedliwości
— spuentowała swój wywód szefa klubu Lewicy.
Posłowie PiS ciągną Żukowską za język
Co ciekawe, na wpis Żukowskiej zareagowali posłowie PiS, niejako punktując Lewicę jako koalicjanta KO. Jan Kanthak przypomniał: „Pani kiedyś pisała, że nigdy nie będzie w koalicji z Giertychem”.
Byłam młodą polityczką i w najśmielszych koszmarach nie śniło mi się, że Giertych może zostać członkiem Platformy Obywatelskiej. Przyznaję się do tego, że nie miałam wystarczającej wyobraźni. Niemniej, jego obecność w PO spowodowała, że nie chciałam wejść do rządu
— odpowiedziała szefowa klubu Lewicy.
Dopytał też nieco sarkastycznie Paweł Szrot: „Ale przecież jesteście tak silni w koalicji, ze nie dopuścicie do tego. Jesteście ??!?”. Żukowska odparła krótko: „Zobaczymy”.
Giertych wejdzie, Lewica wyjdzie
Jednak oprócz emocjonalnego wpisu szefowa klubu parlamentarnego Lewicy także wygłosiła swoistą deklarację. Wszystko po pytaniu, czy jej formacja wyjdzie z koalicji, jeśli Giertych zostanie ministrem.
Przewodniczący Włodzimierz Czarzasty wypowiedział się w tej sprawie u Bogdana Rymanowskiego jasno: Tak.
Czy Lewica naprawdę postawiłaby się Donaldowi Tuskowi? Zwłaszcza, że wybory parlamentarne coraz bliżej, a Włodzimierz Czarzasty w końcu „zdobył” wymarzony fotel marszałka Sejmu?
Czytaj także
olnk/X/”Newsweek”
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/764429-zukowska-jest-wsciekla-wystarczyly-doniesienia-o-giertychu
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.