„Minister Kosiniak-Kamysz nie potrafi się wytłumaczyć z przekazania najnowocześniejszego sprzętu w ostatnim czasie na Ukrainę i został przyłapany na kłamstwie. Dlatego jest tak nerwowy” - powiedział na antenie Telewizji wPolsce24 rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz.
W zamian za ogromną pomoc dla Ukrainy Polacy dostali… UPA i banderę. Tymczasem wicepremier i szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz mówi o mitycznej wdzięczności Ukraińców za przekazanie pocisków do systemu Patriot. Na pytanie, czym ta wdzięczność się właściwie objawia, Rafał Leśkiewicz wskazał, że „o to trzeba by zapytać pana ministra Kosiniaka, żeby doprecyzował tę swoją odpowiedź”.
Na razie, szczególnie w ostatnich tygodniach, tej wdzięczności nie widzimy. Za to widzimy eskalację działań administracji prezydenta Wołodymyra Zełenskiego skierowaną przeciwko Polsce i Polakom. A przecież od 2022 roku, od 24 lutego, to właśnie Polska najszybciej, najbardziej aktywnie, najbardziej ofiarnie, pomagała Ukraińcom napadniętym przez Federację Rosyjską. Natomiast w ostatnich tygodniach te działania, które podejmuje i sam prezydent Wołodymyr Zełenski, i jego najbliższe otoczenie, pokazują, że właśnie tej wdzięczności brak
— podkreślił.
„Brak i wdzięczności, i zrozumienia”
W ocenie Rafała Leśkiewicza brakuje nie tylko wdzięczności, ale i „zrozumienia”.
Z jednej strony mamy decyzję prezydenta Zełenskiego, która na pewno była przemyślana i dobrze skalkulowana politycznie z perspektywy ukraińskiej o nadaniu jednej z jednostek wojskowych imienia bohaterów UPA. Później informacja o Panteonie Narodowym
— wskazał rzecznik prezydenta.
Sam Panteon nie jest niczym złym, ale o tym, co może się wydarzyć później, to znaczy jakie postaci znajdą się w tym Panteonie, a są już zapowiedzi, że będą to przedstawiciele zbrodniczej organizacji UPA, co pokazuje, że tej wdzięczności brakuje i też brakuje wrażliwości na sprawy polskie, które w relacjach dwustronnych te kwestie historyczne mają niezwykle duże znaczenie, bo przecież niezabliźniona rana Wołynia cały czas pulsuje i dopóki ta sprawa związana ze zbrodnią wołyńską nie zostanie jednoznacznie przez Ukraińców potępiona, to trudno mówić o pełnym pojednaniu
— zaznaczył Rafał Leśkiewicz.
„Zełenski postanowił to wszystko zepsuć”
Leśkiewicz mówił też, że „teraz kiedy było już troszkę bliżej, może nie pojednania, ale zrozumienia tych problemów, które są w relacjach polsko-ukraińskich na poziomie historycznym, kiedy ruszyły prace ekshumacyjne, to prezydent Zełenski postanowił to wszystko w ostatnich tygodniach zepsuć”.
Trudno mówić o jakiejkolwiek w tej chwili wdzięczności, kiedy także nie mamy kontraktów na Ukrainie, kiedy jedna z polskich firm realizująca duży kontrakt we Lwowie nie może się doczekać wynagrodzenia za swoją pracę
— przypomniał rzecznik prezydenta.
Ukraińcy eskalują te napięcia między Ukrainą a Polską, zupełnie nie zwracając uwagi na to, co wydarzyło się w ostatnich kilku latach. Ale też polski rząd na to w tej chwili pozwala
— dodał Rafał Leśkiewicz.
„Kosiniak-Kamysz przyłapany na kłamstwie”
Rzecznik prezydenta nawiązał również do kwestii tego, że rząd Tuska przekazał Ukrainie nasze niezwykle drogie pociski przechwytujące do systemów Patriot, nie pytając o zgodę ani Parlamentu, ani prezydenta. W tym kontekście zaznaczył, że „strasznie nerwowy jest pan minister Kosiniak-Kamysz i strasznie aktywny szczególnie w ostatnim czasie, produkując liczne bardzo nerwowo pisane tweety”.
Kluczowe są dwa wątki. Wywołanie tej dyskusji dotyczącej przekazywania sprzętu wojskowego Ukrainie od 2022 roku jest pewnego rodzaju tematem zastępczym, który ma przykryć te wszystkie afery rządu, o których ostatnio mówią i piszą dziennikarze we wszystkich w zasadzie w tej chwili mediach. Mówimy nie tylko o Szpitalu Południowym, ale o wielu innych aferach, które w ostatnich miesiącach są wywoływane, ale też jakby odkrywane przez dziennikarzy, a wywoływane oczywiście przez członków koalicji rządzącej. Rządzący nie radzą sobie z systemem ochrony zdrowia. Mamy zapaść Narodowego Funduszu Zdrowia, więc trzeba znaleźć jakiś temat zastępczy
— powiedział.
A po drugie, minister Kosiniak-Kamysz nie potrafi się wytłumaczyć z przekazania najnowocześniejszego sprzętu w ostatnim czasie na Ukrainę i został przyłapany na kłamstwie. Dlatego jest tak nerwowy
— zaznaczył Rafał Leśkiewicz.
Chodzi o to, by rząd, jakby mówiąc kolokwialnie, wziął na klatę to, że przekazał pociski do baterii Patriot. To jest kluczowa kwestia w tej chwili. Nie jest też kluczową kwestią, by ujawniać wszystkie informacje z donacji przekazywanych Ukrainie od 2022 roku, bo pytanie było konkretnie o te pociski do baterii Patriot, a nie o cały proces donacji. Ujawnianie tego typu informacji jest nieodpowiedzialne. Opinii publicznej chodziło o najnowocześniejsze uzbrojenie, bo jak wszyscy pamiętamy, od 2022 roku przekazywaliśmy dużo tego uzbrojenia, ale w zamian dozbrajaliśmy polską armię o najnowocześniejszy sprzęt, a przekazywaliśmy sprzęt, który i tak w polskiej armii nie byłby użytkowany, a tylko dzięki mądrym decyzjom ówczesnego kierownictwa Ministerstwa Obrony Narodowej, ministra Mariusza Błaszczaka, ten sprzęt, który wyjeżdżał na Ukrainę, był zastępowany nowoczesnym sprzętem, jak chociażby z czołgami Abrams
— wyjaśnił rzecznik prezydenta.
Czytaj także
Telewizja wPolsce24/tt
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/764414-leskiewicz-punktuje-kosiniaka-kamysza-kluczowe-sa-dwa-watki
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.