„Uporządkujmy fakty. Emocje na bok” - napisał w serwisie X były premier Mateusz Morawiecki, przedstawiając 14 punktów dot. polskiej armii i donacji na rzecz Ukrainy. „Panie premierze Tusk - proszę powiedzieć Polakom prawdę! Bo polskie niebo nie może być przedmiotem zakulisowych ustaleń, a bezpieczeństwo Polski nie może być prowadzone metodą przecieków, nerwowych komunikatów i politycznego gaszenia pożaru” - wezwał szef EKR, wiceprezes PiS.
„Pokażmy, co leży w polskim interesie”
Ministerstwo Obrony Narodowej w popłochu odpowiedziało na aferę wokół przekazania Ukrainie supernowoczesnych pocisków PAC-3 MSE, „odtajniając” donacje w latach 2022-2026. Była to próba gaszenia pożaru, po tym jak w przestrzeni publicznej pojawiły się doniesienia, że Polska miała w ostatnich miesiącach przekazać Ukrainie część swoich pocisków PAC-3 MSE, czyli najbardziej zaawansowanych pocisków do systemów przeciwlotniczych Patriot. Oddanie ich w tajemnicy Ukrainie ostatecznie potwierdził wczoraj sam premier Donald Tusk.
Czytaj także
Były premier postanowił zabrać głos w mediach społecznościowych, wykazując w swoim obszenym wpisie 14 punktów, w których broni działań swojego rządu w zakresie zbrojeń i pomocy Ukrainie, a jednocześnie oskarża obecny rząd Donalda Tuska o niewłaściwe zarządzanie bezpieczeństwem Polski. „Pokażmy, co leży w polskim interesie. Pokażmy odpowiedzialność państwa polskiego!” - podkreślił
Modernizacja polskiej armii
Morawiecki na początku podkreślił, że „głęboka zmiana podejścia do Wojska Polskiego zaczęła się od naprawy budżetu, a następnie od wzmocnienia obrony i przyjęcia ustawy o obronie Ojczyzny - ustawy autorstwa prezesa Jarosława Kaczyńskiego”.
To wtedy przyspieszył wielki program modernizacji polskiej armii. I trzeba raz jeszcze podkreślić: był on możliwy wyłącznie dlatego, że wcześniej rząd PiS naprawił finanse publiczne! (…) W tym czasie potrafiliśmy też łączyć wsparcie Ukrainy ze wzmacnianiem polskiego przemysłu zbrojeniowego i wzrostem produktywności w całej gospodarce narodowej. Sprzedaż armatohaubic Krab dla Ukrainy była największym kontraktem (sprzedażą!) zbrojeniowym w historii III RP. To były pieniądze dla polskich zakładów, dla Huty Stalowa Wola, dla polskich pracowników i dla całej polskiej zbrojeniówki. Tak wygląda odpowiedzialna polityka: pomagać Ukrainie, osłabiać Rosję i jednocześnie wzmacniać Polskę
— czytamy.
I jak ocenił, „dzisiejsze zestawianie na konferencjach prasowych kwot, wyliczanek i rzekome ‘odtajnianie’ kolejnych informacji to realizowanie poleceń Tuska, który jest już zakładnikiem własnych fobii”.
Porównywanie pierwszego okresu wojny — kiedy wielu zakładało, że Kijów może zostać zajęty w 48 godzin, a potem w dwa czy cztery tygodnie (patrz wypowiedzi prezydenta Macrona czy kanclerza Scholza na Radzie Europejskiej) - z obecną fazą konfliktu jest manipulowaniem emocjami i podburzaniem opinii publicznej w Polsce. To nie jest odpowiedzialność. To jest próba przykrycia własnych decyzji i przerzucenia dyskusji na inne tory. Pomoc Ukrainie? Tak. Bo gdyby nie pomoc Polski, mielibyśmy ruskie nad naszą granicą i de facto z Rosją byśmy graniczyli na dodatkowym odcinku, bez państwa ukraińskiego między rosyjską armią a naszymi domami. Kto tego nie rozumie, nie powinien zajmować się polityką bezpieczeństwa, bo swoją nieodpowiedzialnością naraża życie i spokój obywateli: naszych matek, żon, dzieci i rodzin
— dodał.
Postsowiecki sprzęt
Były premier wskazał, że w pierwszych miesiącach wojny Polska przekazała Ukrainie „stary, postsowiecki sprzęt - czołgi, armatohaubice, amunicję - który realnie pomógł zatrzymać Rosję”.
I dziś sami to przyznajecie, gruzując własną narrację o rzekomej „prorosyjskości” PiS. Ale czym innym było przekazywanie postsowieckiego sprzętu, który miał sens na tamtym etapie wojny, a czym innym jest ciche oddawanie nowoczesnych rakiet do systemu Patriot, kluczowych dla polskiej obrony przeciwlotniczej. I tu nie chodzi wyłącznie o liczbę przekazanych rakiet. Chodzi o formułę działania państwa. Po cichu. Bez jasnej informacji dla opinii publicznej. Bez rozmowy z opozycją. Bez uczciwego wyjaśnienia, kiedy te zdolności zostaną odtworzone. Z przerzucaniem odpowiedzialności i próbą uwikłania Prezydenta RP w decyzję, za którą odpowiada rząd. Tak nie prowadzi się polityki bezpieczeństwa poważnego państwa
— wypunktował Morawiecki.
„Tusk nie gra o polski interes”
W dalszej części swojego wpisu szef EKR zwrócił uwagę na kwestię realizacji polskich interesów. A w zasadzie brak takiej polityki w wykonaniu Donalda Tuska.
Problem polega na tym, że rząd Tuska nie prowadzi polskiej polityki. Tusk nie gra o polski interes. Gra o pochwały z Berlina. Dlatego Ukraina rozmawia z Merzem, a nie liczy się z Tuskiem. Bo Tusk w polityce zagranicznej nie jest rozgrywającym. Jest podwykonawcą. Każdy gra o swoje: Ukraina, Niemcy, Rosja. Polska też musi grać o swoje. My tak robiliśmy. Pomagaliśmy Ukrainie, osłabialiśmy Rosję i jednocześnie wzmacnialiśmy polską armię oraz polski przemysł
— czytamy.
Dziś mówimy o czymś zupełnie innym. Nie o starym postsowieckim sprzęcie, ale o efektorach do systemu Patriot - o amunicji najnowocześniejszej, najdroższej, najtrudniej dostępnej i kluczowej dla ochrony polskiego nieba. Tego nie da się porównać. To nie są zapasy, które można odtworzyć z dnia na dzień. To są strategiczne zdolności państwa
— dodał, jednoznacznie podkreślając, że „w sprawach bezpieczeństwa państwa milczenie nie jest strategią”, a „milczenie jest ucieczką od odpowiedzialności!”.
„Proszę powiedzieć Polakom prawdę!”
Na koniec Morawiecki wezwał Tuska…
Panie premierze Tusk - proszę powiedzieć Polakom prawdę! Bo polskie niebo nie może być przedmiotem zakulisowych ustaleń, a bezpieczeństwo Polski nie może być prowadzone metodą przecieków, nerwowych komunikatów i politycznego gaszenia pożaru
— czytamy.
olnk/X
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/764409-byly-premier-wzywa-tuska-prosze-powiedziec-polakom-prawde
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.