Ministerstwo Obrony Narodowej w popłochu odpowiedziało na aferę wokół przekazania Ukrainie supernowoczesnych pocisków PAC-3 MSE, „odtajniając” donacje w latach 2022-2026. Miało być pięknie, a wyszło jak zwykle. „Niestety wczorajsza konferencja i ‘ujawnienie’ listy sprzętu podarowanego Ukrainie można ocenić wprost jako wizerunkową katastrofę” - ocenił analityk wojskowy Jarosław Wolski, krytykując sposób prezentacji danych przez resort, ale dodając przy tym, ze „podane dane są niepełne i znów nie uwzględniają tego co policzyli ludzie z OSW lub kiedyś kancelaria Prezydenta”. Dodajmy przy okazji, że w informacji MON są również i wspomniane pociski rakietowe PAC-3 do systemu Patriot.
Lista donacji
MON odtajniło informacje nt. wszystkich donacji dla Ukrainy w latach 2022-2026. Była to próba gaszenia pożar, po tym jak w przestrzeni publicznej pojawiły się doniesienia, że Polska miała w ostatnich miesiącach przekazać Ukrainie część swoich pocisków PAC-3 MSE, czyli najbardziej zaawansowanych pocisków do systemów przeciwlotniczych Patriot. Oddanie ich w tajemnicy Ukrainie ostatecznie potwierdził wczoraj sam premier Donald Tusk.
Co przekazaliśmy Ukraińcom?
Szef MON poinformował m.in., że łączny koszt zrealizowanych donacji Polski dla Ukrainy wynosi około 16,45 mld zł, z czego 14,9 mld zł przypadło na lata 2022-2023. Wartość donacji w latach 2024-2026 wyniosła ok. 1,55 mld zł i stanowiła 9,4 proc. wszystkich donacji.
Mówiąc o przekazanym Ukrainie w latach 2022-2023 sprzęcie, szef MON wymienił czołgi T72, PT-91 i Leopard 2A4; transportery opancerzone i bojowe wozy piechoty Rosomak, BRDM i BWP-1; sprzęt artyleryjski: AHS KRAB, 2S1 Goździk, BM21, moździerze 120mm i 60mm; bezzałogowe statki powietrzne Warmate i FlyEye.
Wśród przekazanego wówczas sprzętu znalazły się też samoloty MiG-29; śmigłowce Mi-24; przeciwlotniczy zestaw rakietowy WEGA S-200; wyrzutnie NEWA S-125SC; zestawy przeciwlotnicze ZSU-23-4 (Szyłka) i ZSU-23-2; zestawy OSA wraz z rakietami.
Ukrainie w latach 2022-2023 przekazano również rakiety do zestawów KUB; amunicję czołgową; amunicję artyleryjską; amunicję moździerzową; karabinki GROT, PKM, AKMS i SWD oraz wyposażenie osobiste żołnierzy. Łączna wartość przekazanego sprzętu w latach 2022-2023 to 14,9 mld zł.
Koszt donacji dla Ukrainy od 2024 roku do obecnego momentu wyniósł z kolei 1,55 mld zł, co stanowi około 9,4 proc. udziału wszystkich donacji na rzecz Ukrainy.
Wśród przekazanych Ukrainie od 2024 roku środków znalazły się: pociski rakietowe PAC-3 do systemu Patriot, bezpilotowy system „Scan Eagle”, pociski rakietowe, bomby lotnicze, przeciwpancerne pociski kierowane, pociski od granatników, aparaturę, osprzęt i części zamienne do techniki lotniczej i pancernej oraz systemów przeciwlotniczych „NEWA”, a także: amunicję czołgową, artyleryjską i moździerzową oraz wyposażenie indywidualne żołnierza.
Szef MON zapewniał, że decyzje o przekazaniu wyposażenia Ukrainie poprzedzane są analizą Sztabu Generalnego Wojska Polskiego i nigdy nie zapadają bez wiedzy żołnierzy.
Żadna z donacji nie odbywa się bez rozmowy z wojskowymi. Tak naprawdę to od żołnierzy Wojska Polskiego zależy to, co możemy przekazać
— powiedział.
Wizerunkowa katastrofa
Wszystko pięknie? Nie do końca. Konferencję szefa MON skrytykował dość dobitnie Jarosław Wolski, czyli youtuber i analityk wojskowy kojarzony jako sympatyzujący z obecną władzą, który to już w połowie czerwca publicznie pisał za pierwszymi ukraińskimi informacjami o przekazaniu rakiet pocisków PAC-3 MSE.
Czytaj także
Niestety wczorajsza konferencja i „ujawnienie” listy sprzętu podarowanego Ukrainie można ocenić wprost jako wizerunkową katastrofę która przy okazji pokazuje kilka rzeczy
— stwierdził w serwisie X Wolski, punktując fatalnie wykonanie techniczne prezentacji, jak również brak wskazania, „ILE było sprzętu”.
W miliardach PLN i Euro pomoc wygląda po prostu na małą ponieważ rynkowo wszystkie oddane T-72M1R i Leopardy 2A4 są odpowiednikiem jednej baterii IRIST-SLM od Niemców. Należało po prostu podać ILE podarowano sprzętu tam gdzie można było to zrobić. A podarowaliśmy grubo ponad 1000 sztuk „techniki” (czołgi, BWP, armatohaubice, wyrzutnie rakietowe, pojazdy opancerzone itp). Z tego sprzętu Ukraińcy wyekwipowali szacunkowo 8 brygad. Kompletnie zabrakło pokazania ILE było sprzętu ponieważ sama jego wartość rynkowa powoduje że przegrywa to w zestawieniu z dowolnymi darowanymi nowoczesnymi zestawami OPL. A darowane OPL nie uzbroiło szacunkowo 8 brygad SZU po stratach z 2022
— czytamy.
Co więcej, jak ocenił analityk, „podane dane są niepełne i znów nie uwzględniają tego co policzyli ludzie z OSW lub kiedyś kancelaria Prezydenta. Albo internauci jak @sjanus_pl”.
Ponownie prowadzi to do zaniżania skali pomocy. Brak wspomnienia o pomocy w zabezpieczenie materiałów pędnych i smarów dla Ukrainy uważam też za błąd. Ponad 3/4 paliwa dla SZU dostarcza polski Orlen
— dodał. Dlatego - jego zdaniem - „niestety ale teraz dostarczono dodatkowe paliwo do rzucana kwotami w mld Euro które dla polskiej pomocy wyglądają po prostu źle”. Nie byłoby tego gdyby operować ilością podarowanego sprzętu i od razu podano ile brygad SZU dzięki temu miało czym walczyć w 2023 roku.
Bardzo źle to rozegrano medialnie, fatalnie przygotowano szefa MON do wystąpienia , wybrano najgorszy dla nas możliwy sposób prezentacji danych (kwotowy). I nawet jak będzie to na dniach prostowane to nikt już na to nie zwróci uwagi za to polska pomoc będzie już stale kontestowana
— spuentował Wolski.
Czytaj także
- Setki czołgów i wozów bojowych oraz kilkanaście samolotów i śmigłowców. Polska pomoc militarna dla Ukrainy jest warta ponad 14 mld zł
- Tak Polska pomagała Ukrainie od początku wojny! Jest dokładne zestawienie naszego wsparcia militarnego dla Kijowa
- Polska udzieliła Ukrainie największej pomocy w relacji do PKB. KPRP przed stawiła dokładne wyliczenia. Jesteśmy na pierwszym miejscu
Wicepremier @KosiniakKamysz - w imię panicznego odwrócenia uwagi od kontrowersji wokół przekazanych w marcu rakiet do systemu Patriot - zwyczajnie zmarginalizował gigantyczny wysiłek Polski. Inne państwa skrupulatnie to wykorzystają przeciwko nam. Trzeba było pokazać sprzęt ilościowo i - co najważniejsze - W JAKIM MOMENCIE go oddaliśmy. Gdy wszyscy inni na Zachodzie się wahali i czekali na rozwój wypadków, my otworzyliśmy magazyny realnie zmieniając bieg wojny
— wypunktował także Adam Czarnecki ze Stowarzyszenia „Tak dla CPK”.
Tymczasem w imię chwilowej, wewnętrznej młucki politycznej umniejszono historyczną rolę Polski. Jedyny efekt, jaki osiągnięto, to pokazanie, że obecny rząd robi wielokrotnie mniej od poprzedników (pewnie kalkulacja była taka, że skoro Polacy są dziś zmęczeni pomaganiem, to @KosiniakKamysz na tym ugra parę punktów). Otóż nie, nie ugra - a stracimy na tym wizerunkowo WSZYSCY. Cała Polska. Brawo
— dodał ironicznie.
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/764383-mon-i-odtajnione-donacje-dla-ukrainy-wizerunkowa-katastrofa
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.