Były marszałek Senatu Tomasz Grodzki postanowił uderzyć w znanego użytkownika X Adama Abramczyka, wypominając mu, że jego córka miała odbyć w staż w Senacie po zabiegach Abramczyka u „ważnego polityka KO”. Potem Grodzki tłumaczył się, że i tak każdą osobę przyjmowano wówczas na takie staże. W końcu jednak głos zabrał sam Abramczyk, oświadczając, iż… jego córka żadnego stażu w Senacie nie odbyła!
Wszystko zaczęło się od wpisu Adama Abramczyka, znanego użytkownika X, który w przeszłości nie ukrywał swojej sympatii dla Platformy Obywatelskiej, w którym Abramczyk krytykował zachowanie Rafała Trzaskowskiego wobec wiceprezydent Warszawy Renaty Kaznowskiej, która złożyła dymisję po wybuchu afery w Szpitalu Południowym. Na to postanowił zareagować Grodzki, wypominając Abramczykowi… staż w Senacie jego córki.
Przykro czytać to, co pan wypisuje na temat KO i jej członków. Zapomniał pan jak u bardzo ważnego polityka KO zabiegał pan o staż w Senacie dla córki. Staż się odbył i obie strony były bardzo zadowolone, dlatego obecne pańskie ataki są po prostu niesmaczne
— pisał na X Grodzki. Po fali krytyki tłumaczył się, że za czasów jak był marszałkiem Senatu i tak nikomu nie odmówiono takiego stażu i nie było tu żadnej protekcji. Po co zatem wypomniał tę sprawę Abramczykowi?
Czytaj także
Grodzki kłamał?
W końcu jednak głos zabrał sam Adam Abramczyk, oświadczając, że… jego córka nie odbyła stażu w Senacie, a były to po prostu dwa dni w Senacie zamiast zajęć w szkole. Czy zatem Grodzki kłamał?
Nie było żadnego stażu, kochani. Moja wtedy 16-letnia córka spędziła dwa dni w Senacie - zamiast zajęć szkolnych - żeby napisać o tym pracę do aplikacji studenckiej
— wyjaśnił Abramczyk.
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/764357-grodzki-klamal-wypomnial-mu-corke-ten-zdradzil-prawde
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.