12 lat temu nagrania ministrów rządu Donalda Tuska podczas tzw. „afery podsłuchowej” wywołały polityczne trzęsienie ziemi. Aferę próbowano przykrywać, podobnie jak wiele późniejszych… działaniami Moskwy. Sprawą zajmuje się Jacek Łęski w reportażu „Operacja ruski ślad”. Emisja już dziś o 20:05 na antenie Telewizji wPolsce24.
Reportaż odpowiada na pytanie, skąd wziął się rzekomy „ruski ślad” w aferze podsłuchowej.
Przy okazji afery podsłuchowej tak zwany „ruski ślad” został wymyślony po to, żeby jakoś wytłumaczyć, co tam się „naprawdę stało”. Bo jak dwóch gości z restauracji i facet handlujący węglem, byli w stanie wysadzić w powietrze cały polski układ polityczny, robiąc najpierw, a potem przekazując do mediów nagrania tego, co panowie sobie z ministerstw i rządu opowiadali na zakrapianych kolacjach. To przecież to nie mogło tak być, prawda? I Bartłomieja Sienkiewicza i premiera Donalda Tuska musieli podsłuchiwać naprawdę poważni ruscy
— zapowiadał Jacek Łęski.
Wtedy przy aferze podsłuchowej przetestowano pierwszy raz mechanizm, który jest używany do dzisiaj i to używany naprawdę często. Sprawdził się. Jak jest jakaś afera i rząd nie jest w stanie jej wytłumaczyć ani jej opanować, to sięga do arsenału wtedy wypracowanego przy aferze podsłuchowej. Mówi się: „Słuchajcie, to po prostu Ruscy i nic nie poradzisz. Pożary - ruscy. Telefony alarmowe fałszywe - Ruscy wiadomo”. Ja czekam, kiedy w sprawie Warszawskiego Szpitala Południowego i służby zdrowia w Polsce się okaże, że tak naprawdę to ruscy zrobili
— dodał.
as/wPolsce24
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/764347-tylko-u-nas-operacja-ruski-slad-brudna-gra-rzadu-tuska
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.