Coraz więcej wskazuje na to, że w tajemnicy przed Sejmem i Karolem Nawrockim polski rząd przekazał Ukrainie pociski przechwytujące do systemu obrony przeciwlotniczej i przeciwrakietowej Patriot. Jeśli informacja ta ostatecznie się potwierdzi, będziemy mieli do czynienia z gigantycznym skandalem. A przy okazji dostaniemy co najmniej dwa dowody na potwierdzenie tezy, że każdy dzień Donalda Tuska na stanowisku premiera to dla Polski poważne zagrożenie.
Wbrew temu, co chcieli nam wmówić rozmaici eksperci od obronności (zazwyczaj finansowani hojnie przez zależne od rządu Tuska firmy zbrojeniowe) to nie jest żaden humbug albo „prorosyjska propaganda”. O tym, że Polska, odstępując miejsce w kolejce u producenta, de facto przekazała Ukrainie rakiety do Patriotów powiedział dzisiaj oficjalnie szef Biura Polityki Międzynarodowej Marcin Przydacz. Rząd milczy, nie ma żadnego dementi, co tylko uwiarygadnia krążące już od dawna informacje.
O co chodzi w sprawie Patriotów?
Przypomnijmy: podczas kwietniowego spotkania Grupy Kontaktowej ds. Obrony Ukrainy w formacie Ramstein minister Mychajło Fedorow podziękował Niemcom, Holandii, Hiszpanii ale także Polsce za przekazanie pocisków do systemów Patriot. Chodzić ma o służące m.in. do niszczenia pocisków balistycznych i samolotów PAC-3 MSE (Missile Segment Enhancement).
W polskiej przestrzeni publicznej informacja ta przeszła jakby niezauważona. Ci, którzy - jak analityk Paweł Sokala - pytali o co chodzi i za co dziękuje Fedorow, byli wyśmiewani albo wyzywani od „ruskich onuc”. Ale bańka w końcu pękła. O rakiety dla Ukraińców zapytał rząd Krzysztof Bosak, po nim odpowiedzi zaczęli domagać się kolejni politycy prawicy, aż w końcu mieliśmy dzisiejszą wypowiedź Marcina Przydacza. Każda godzina milczenia Donalda Tuska i Władysława Kosiniaka-Kamysza w tej sprawie dowodzi, że – co najmniej – jest coś na rzeczy. Rząd oddający obcemu państwu najnowocześniejszy sprzęt wojskowy w tajemnicy przez prezydentem i parlamentem – trudno wyobrazić sobie cięższy zarzut.
Zwłaszcza, jeśli dokładnie w tym samym czasie bierze się gigantyczną pożyczkę SAFE, teoretycznie przeznaczoną na zakup uzbrojenia. Spiętrzenie głupoty i niekompetencji.
Co wynika z afery?
Rzecz jest więc poważna. Naprzód z perspektywy czysto pragmatycznej: Patrioty to zbyt potężne narzędzie obronne, by kraj frontowy, jakim jest niestety Polska, mógł je ot tak komuś oddawać. Nie mówimy tu przecież o kilku starych czołgach. Przekazanie Ukraińcom posiadanych pocisków a nawet zrezygnowanie z ich dostaw na rzecz Kijowa byłoby niebywałą głupotą.
Jest też wymiar polityczny. Nie napiszę, że poważniejszy, ale przecież mówiący niemal wszystko o tym, jak działa i kim jest Donald Tusk.
Po pierwsze sprawa ta dostarcza niepodważalnych dowodów, że szef rządu jest nieodpowiedzialnym idiotą albo skrajnym cynikiem. Jeśli prawdziwe są przekazywane przez Tuska i jego otoczenie informacje, że „w ciągu kilku miesięcy” możemy stać się obiektem ataku Rosji – oddający najnowocześniejszą broń premier jest durniem. Jeśli zaś Tusk wie, że żadnego zagrożenia „w ciągu kilku miesięcy” nie ma (i dlatego lekką ręką oddaje Ukraińcom broń), to znaczy, że jest skrajnym cynikiem, który dla chwilowego zysku w postaci przykrycia afery ze Szpitalem Południowym burzy poczucie bezpieczeństwa wymyślonymi opowieściami o rychłej wojnie.
Obie wersje oznaczają kompromitację premiera.
Kompromituje go też inna rzecz. Otóż przekazanie pocisków (lub odstąpienie miejsca w kolejności ich dostaw) nastąpiło niedługo przed tym, jak Wołodymyr Zełenski nadał jednostce ukraińskich specjalsów imię „bohaterów UPA”. W podzięce za pomoc Polsce został więc wymierzony siarczysty policzek, na który zresztą Tusk początkowo reagował z radosnym uśmiechem.
Polska oddała pociski, a w zamian dostała upokorzenie i „bohaterów UPA”. Faktyczne bezpieczeństwo i jego społeczne poczucie znowu zostało obniżone. Oto miara skuteczności polityki zagranicznej (a w sumie – polityki w ogóle) naszego Wielkiego Europejczyka. Jeśli więc czegoś trzeba się bać naprawdę, to przede wszystkim dalszego trwania Donalda Tuska u sterów naszego państwa.
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/764253-tusk-oddal-ukraincom-rakiety-w-zamian-dostalismy-upa
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.