Minister spraw wewnętrznych i administracji nie chce pokazać wyników badań ze szpitala, które mają według niego potwierdzać, że nie pił podczas słynnego Dnia Strażaka w 2024 roku. Jego resort zmienia wersje informacji na temat tego, co wydarzyło się w dniu „pogłosu” o którym mówiła cała Polska. A w tle jest gigantyczna afera ze Szpitalem Południowym. Sprawdź, co pisaliśmy na ten temat.
W piątek 23 lipca informowaliśmy, że mamy dowód na kłamstwo w sprawie słynnego „pogłosu” Marcina Kierwińskiego podczas Dnia Strażaka w 2024 roku.
Kłamał albo sam Kierwiński, który zapewniał, że po słynnym wystąpieniu badał w szpitalu krew na obecność alkoholu albo też kłamią jego współpracownicy, twierdząc dzisiaj, że minister w żadnym szpitalu tego dnia nie był
— pisaliśmy.
O co chodzi? 4 maja 2024 roku odbywały się obchody Dnia Strażaka. Przemawiał minister Marcin Kierwiński. Uczestnicy uroczystości i śledzący transmisję telewizyjną nie wierzyli w to, co widzą, przede wszystkim zaś - słyszą. Minister połykał głoski, bełkotał, w dziwny acz dość charakterystyczny sposób przeciągał wyrazy. Natychmiast pojawiły się sugestie, że Kierwiński jest pijany. Wybuchła afera.
Minister zaprzeczył. Pokazał kwitek, który według niego był wynikiem badania alkomatem przeprowadzonego na komisariacie. Kierwiński zapewnił także, że był tego dnia w szpitalu, gdzie zbadał sobie krew. Dowodem miała być epikryza wypisowa. Nikt jej jednak nie widział.
Ministerstwo przeczy słowom Kierwińskiego
Po wybuchu afery ze Szpitalem Południowym w Warszawie i ujawnieniu, że na kierowanym przez znającego dobrze Kierwińskiego działacza KO funkcjonował salonik VIP dla partii Donalda Tuska, w przestrzeni publicznej pojawiło się ważne pytanie: czy to właśnie tam Marcin Kierwiński wykonał 4 maja 2024 roku badanie krwi, którym podpierał się odpierając zarzuty o uczestniczenie w Dniu Strażaka pod wpływem alkoholu?
Zapytaliśmy więc rzeczniczkę MSWiA Karolinę Gałecką, czy to właśnie na SOR Szpitala Południowego badano Kierwińskiego na obecność alkoholu we krwi.
Odpowiedź MSWiA zadaje kłam słowom Marcina Kierwińskiego z 2024 roku.
Minister Marcin Kierwiński nie był i nie jest pacjentem Szpitala Południowego, nie był tam również 4 maja 2024 r. po obchodach Dnia Strażaka, jak również nie przebywał tego dnia w żadnej innej placówce medycznej
— poinformował resort.
CAŁY TEKST PRZECZYTASZ TUTAJ: Pogłos i badanie na SOR. Kłamie Kierwiński czy jego resort?
Druga wersja wydarzeń według MSWiA
Po tym, jak opublikowaliśmy na wPolityce.pl artykuł „Pogłos i badanie na SOR. Kłamie Kierwiński czy jego resort?”, MSWiA przesłało nam kolejną wiadomość. Resort tłumaczy się z „nieprecyzyjnej wypowiedzi” i obarcza odpowiedzialnością… jednego z pracowników.
Tym razem wersja wydarzeń przedstawiona przez resort Kierwińskiego była następująca:
W nawiązaniu do udzielonej odpowiedzi w dniu 2 lipca br. uprzejmie informujemy, że nasza odpowiedź była nieprecyzyjna, co mogło wprowadzić w błąd redakcję wpolityce.pl. Doprecyzowując, informujemy:
minister Marcin Kierwiński nie był i nie jest pacjentem Szpitala Południowego, nie był tam również 4 maja 2024 r. po obchodach Dnia Strażaka, jak również nie przebywał tego dnia w żadnej innej placówce medycznej, gdzie organem właścicielskim jest samorząd Warszawy.
Przepraszamy za nieprecyzyjną wypowiedź, z powodu błędu naszego pracownika
— napisali podwładni Kierwińskiego.
CAŁY TEKST PRZECZYTASZ TUTAJ:Panika z „pogłosem” Kierwińskiego. Resort zwala na pracownika
Dlaczego Kierwiński nie chce pokazać dokumentów ze szpitala?
Z jednej strony mieliśmy więc w pewnym sensie potwierdzenie słów ministra Kierwińskiego, z drugiej zrodziły się kolejne pytania. Chociażby o to, jaki w takim razie był to szpital i czy MSWiA może udostępnić nam epikryzę, o której w wywiadzie dla Radia Zet mówił polityk. Marcin Kierwiński zapowiadał wówczas bowiem wystąpienie na drogę prawną przeciwko osobom, które sugerowały, że na uroczystościach z 4 maja 2024 r. miał przemawiać pod wpływem alkoholu.
Poprosiliśmy MSWiA o przesłanie dokumentu, jak również o wskazanie, w którym szpitalu pan minister zrobił badanie krwi. Tej prośby resort spełnić już nie chciał.
Dlaczego? Skoro minister, jak twierdzi, był trzeźwy, był na SOR, robił badanie krwi i ma epikryzę wypisową, to dlaczego nie chce jej pokazać?
Będziemy o to pytać do skutku.
łw
Publikacja dostępna na stronie: https://wpolityce.pl/polityka/764182-dlaczego-kierwinski-nie-chce-pokazac-dowodu-ze-byl-trzezwy
Najnowsze artykuły
Wszystkie najnowsze artykuły w jednym miejscu
Śledź nas na Google News
Bądź na bieżąco — dodaj nas do Google News
Dziękujemy za przeczytanie!
Twoje wsparcie ma znaczenie. Buduj z nami niezależne media.
Wszystkie teksty publicystyczne i analityczne w jednym miejscu. Dołącz do nas.